Opowiesci Innego Frustrata
On 6 Jan 2002 19:46:09 GMT, Robert Redziak

| Jednak to znaczacy postep - przyznajesz, ze w uzasadnionym przypadku
| moge odstapic od Dobrej Praktyki.

Ale musisz wiedzieć jak. Nie wiesz? To już Twój problem.

| Pytanie kontrolne: czy w Linuksie majacym byc konkurencja dla
| Szklarni dysk powinien byc defaultowo partycjonowany z oddzielnym

A kto Ci powiedział, że Linuks ma być konkurencją dla Szklarni,
czy nawet Tunelu Foliowego?



Tysiace linuksiarzy, gloszacych, ze Linux moze konkurowac z MS
Windows <TMna jego wlasnym podworku (czyli: uzytkownicy o
niewybrednym guscie, nie majacy ochoty studiowac dolaczanej
dokumentacji, nie przykladajacy duzej wagi do bezpieczenstwa,
szwendajacy sie po Internecie i uzywajacy Office'ow itp.). Setki
artykulow, reklamy paru "user-friendly" dystrybucji. Poza tym nikt.

Linuks, to Linuks, system o filozofii uniksowej.



A! Czyli toto ma filozofie. Windows nie ma zadnej filozofii.


     

  Dobry humor
Blondynka do blondynki:
- Wyglądasz dziś czarownicująco!
- To miał być kompleks?
- Nie, chciałam ci zaimponić.

Blondynka u weterynarza w poczekalni uspokaja swojego psa.
- Azor nie szczekaj tak. Zobacz tam też czeka kotek do pana doktora i nie szczeka!

Brunetka i blondynka idą przez park. Brunetka nagle mówi:
- Och, popatrz na tego biednego zdechłego pt
aszka!
Blondynka spojrzała na niebo i spytała: - Gdzie?

Jadą dwie blondynki pociągiem. Jedna częstuje drugą bananem, zaczynają jeść i...w tym momencie pociąg wjeżdża do tunelu.
Po kilku sekundach w ciemnościach rozlega się głos:
- Próbowałaś już swojego banana?
- Nie, jeszcze nie zdążyłam.
- To nie próbuj. Ja od swojego oślepłam

Dlaczego blondynka zakłada torbę foliową na głowę?
- Bo chce wystąpić w reklamówce.

Mówi brunetka do blondynki:
- Słuchaj, fama głosi, że używasz słów, których znaczenia nie znasz...
Na to blondynka:
- Powiedz famie, że jest głupia i vice versa...

Kto wymyśla kawały o blondynkach?
- Zazdrosne brunetki...

Hahahaa

  PODZIEMIA
Winda osobowa przewoziła dromaderów z nogami bez opon. Kiedy stawała na dole, zobaczyć można było rozwidlony tunel. Podziemne korytarze były oświetlone. Jego szersza odnoga prowadziła do kuchni.

Stąd, w termosach zastępujących poprzednio używane kotły, przybywały do jadalni na piętrze - gorące dania. Drugie odgałęzienie wiodło do świeżego powietrza, do gładkich, nasłonecznionych alejek parku.

Za drzwiami z wyjściem na zewnątrz, znajdowała się pralnia połączona z dezynfekcją. Za dezynfekcją rozlokowały się kabiny z odwszalnią i obrębialnią, w których krochmalono, poszerzano lub nicowano ubrania mieszkańców, ich odzież, przetartą w szwach, rozłażącą się w rękach i zniszczoną wiekiem, proszkiem lub chlorem.

Za pralnią mieściła się główna lompownia, główne składowisko zatęchłych szmat pozostałych po nieżywych, butwiejących w pamięci.

Wartościowe, do których krewni zapomnieli rościć pretensji, w miarę przyzwoite, szły na renowacyjną kupkę i wracały do innych pasażerów domu. Natomiast strzępy po niegdysiejszej świetności, strzępy upstrzone dziurami na łatach, trafiały do pieca.

Lecz magazyn zawierał też pękate, foliowe pakunki zaplamionych piżam, prześcieradeł i powłoczek. Zostawały tu odkażone, by, wyprasowane i w pachnącej postaci, trafić z powrotem na poszczególne oddziały.

  W czym peklujemy
Wejdź do sklepu typu „używany sprzęt z zachodu” kupisz tam to co chcesz. Koło Poznania, jest cała wioska, która zajmuje się właśnie handlem wszystkim co zostało wystawione na ulice „wystawki” z całej europy.
„Zwiedzenie” całej tej wioski zajmuje ponad dzień, kupisz wszystko (meble, zabawki, RTV AGD, ciuchy itd. Jako tereny wystawne zaadoptowane są wszelkie pomieszczenia – stodoły, szklarnie, tunele foliowe, jakieś komórki, namioty lub po prostu stoi na podwórkach, ulicy i chodnikach. Pewnie w innych częściach kraju też są podobne wioski. Ceny śmiesznie niskie i w dodatku można się handlować. Wiele z tego sprzętu trafia właśnie na Allegro – drożej oczywiście.

     

  M3 Stuart "HONEY" Academy 1:35
Też mam go na warsztacie- robię wersję japońską- zdobyczną.

Akahoshi - pytałeś o sklejalność tego modelu- miałem kiedyś średnie zdanie o Academy i jakoś tak przechodziłem obojętny obok produktów tej firmy (za wyjątkiem ju 87 G- ale to już inna historia) - aż do tego modelu- zaszpachlowałem w nim bodaj jeden ślad po wypychaczu i ze dwa ślady po skurczach na wózkach jezdnych (łatwizna i dobrze dostępne elementy). Na tym skończyła się potrzeba używania szpachli. Reszta pasuje super.
Academy w sumie się wykazała przy tym modelu (pomijając kilka błędów merytorycznych- wynikających raczej ze standaryzacji wyprasek pod kolejne wersje).
Polecam ten model- bardzo przyjemny.
PS.
Podstawowy błąd to kosz w wieży (żeby nie było sam go założyłem w swoim modelu ), który występował podobno od wersji M3A1, a tutaj nie powinno go być. Kolejny to inne wlewy paliwa czy raczej ich przykrywki dla wersji wczesnych (ten błąd też popełniłem), oraz brak detali wewnętrznej strony włazów. Podobnież koła mają zbyt kanciaste trójkąty- dziury pomiędzy szprychami- te z Tamiyowe lepsze.
PS 2
Kalki?? Jakie kalki- toż to folia na tunele foliowe- grube dziadostwo co mi zaczęło odłazić:) No ale koniec końców - da się z nich coś zrobić.
PZDR
Łukasz

  Namiot foliowy - uprawa.
Witam tunelowiczów. Ja tunel używam już 12 lat, (wcześniej miałem w tym miejscu szklarnię 6 x 3,5 x 1,8 m, pozostały fundamenty, które wykorzystuję pod tunel). Po sezonie folię zdejmuję i: kiedyś zakopywałem w ziemi (jak pisze Andre) a nawet próbowałem w worku foliowym zanurzać w beczce z wodą (oczywiście, w zimie zamarza - beczka na deszczówkę, 470 l), a obecnie wkładam do szczelnego worka foliowego i przechowuję w piwnicy altanki. Efekty są podobne. Folia wytrzymuje 4 sezony (gwarantowane) a nawet 5 (chyba zależy ile w magazynie, sklepie leży). Ziemię wymieniam stopniowo co 4 lata na głębokość 25 cm (sztych). Choduję pomidory i paprykę (różne gatunki).
Twierdzenie, że na jednym miejscu nie można chodować psiankowatych, uważam za prawdę - nie do końca. W każdym razie, nie widzę istotnych różnic pomiędzy "starym" podłożem a "nowym". Konstrukcję zrobiłem z prętów stalowych gładkich # 12mm, spawane. (opis w jakimś wątku na starym forum).
Pozdrawiam

  Jak Hania będzie Hodowała grzybasa ??????
Hania mnie prosiła o jakiś prosty sposób hodowania uszaka w domu, oczywiście zapraszam innych do eksperymentowania.

Grzyby można uprawiać w bardzo prosty sposób w warunkach domowych. Owocniki rosną powoli (przez kilka tygodni) i ciągle można mieć do dyspozycji świeże. Uprawa może byc prowadzona przez cały rok a więc grzybobranie można urządzać codziennie. W warunkach polskich jest to ważne szczególnie w zimie. Dla rozwoju grzybów odpowiednia jest temperatura 20 stopni a taka panuje w naszych mieszkaniach.
Na polanach, gałęziach czarnego bzu, pozbawionych kory wierci się otwory lub wykonuje głębsze nacięcia piłką. Na każde 15 cm długości polana bzowego robi się zwykle dwa otwory (nacięcia). Im gęściej jest drewno ponacinane tym szybciej rozwija się grzybnia. Drewno powinno być pozyskane po okresie rozwojowym, najlepiej w zimie po opadnięciu liści. Powinno być wilgotne ale nie w takim stopniu jak na wiosnę. Zbyt wilgotne (żywe) drewno długo opiera się grzybowi.
polana należy włożyć do mocnego worka z polietylenu i zawiązać. Worek należy położyć w ciemnym pomieszczeniu ( piwnicy) w temperaturze ok. 20 stopni. Jeżeli drewno nie było dostatecznie wilgotne można do worka przed zawiązaniem wlać 1 lub 2 dl czystej wody. Polana przerastają grzybnią przez okres 3 do 5 miesięcy. Ten czas zależy od wielu czynników a m.in. gęstośc i grubości drewna, temperatury itd. Gdy grzybnia przerośnie drewno osiąga stadium dojrzałości i może wytwarzać owocniki. Wtedy polana należy wyjąć z worka i ułożyć w większym naczyniu ( wanience, miednicy, skrzynce na kwiaty) na dno którego należy nalać wody ( 2 - 3 cm licząc od dna naczynia). Naczynie z polanami należy przykryć przezroczystą folią aby wytworzyć środowisko stale wilgotne o niewielkiej wymianie powietrza. Grzyby najlepiej rosną przy mało intensywnym oświetleniu ( ale nie w ciemności). Najbardziej odpowiednie oświetlenie to takie jak podczas pochmurnych dni z opadami deszczu.
Sposób uprawy w skrzynce na kwiaty ( wg. dr T. Syrovatki). Zaszczepione polana są ułożone na macie z włókna szklanego, która przepuszcza wilgoć Prosty sposób uprawy Ucha Judasza w mieszkaniu,( rysunek na dole) lub z wykorzystaniem miednicy.
http://www.kki.pl/zenit/g...awa/aupoly2.gif
Stopniowo na powierzchni drewna, nad wodą, zaczynają się pojawiać owocniki grzyba, które rosną powoli ale dorastają czasem do rozmiarów o średnicy 10 do 15 cm. Zbierać należy owocniki wyrośnięte ale młode,takie które na zewnętrznej powierzchni są jeszcze czerwone. Starsze owocniki ciemnieją (czernieją). Wodę należy zmieniać co 2 tygodnie a w lecie co tydzień. Przy wysokich temperaturach można grzyby spryskać czystą wodą; sprzyja to wzrostowi owocników. Po zbiorze owocników klocek należy obrócić tak aby część będąca dotąd nad wodą znalazła się w wodzie. W okresie letnim uprawa może być prowadzona w niewielkim tunelu foliowym, gdzie można regulować intensywność światła poprzez zasłanianie dachu. Temperatura nie powinna jednak przekraczać 25 stopni. Wszystkie materiały używane przy uprawie nie mogą być szkodliwe dla zdrowia, np. naczynia, w których układa się klocki powinny być z materiału, w którym wolno przechowywać wodę pitną.
I w taki sposób można uprawiać uszaka bzowego [ucho bzowe] Hirneola auricula-judae i aby mieć pewnosc ze grzybki wyrosną powinniśmy poszukać takich polan czarnego bzu na których rosną już uszaki bo wtedy mamy pewność ze polana są zaczepione grzybnią .

i to by było na tyle jak cos nie wiecie to pytajcie Pozdrowka