Skuter - jaki wybrać? Jakie ceny?
Co Wy koleżance polecacie?! Przecież to kobieta. Simson? Miałem kiedyś to cudo
i jest zbyt zawodne. Motocykl enduro? No a jak ona da kroka? Skuter jest dla
kobiety najlepszy. Bo może sobie na nim jeździć w damskim stroju, poza tym
skutery są trendy, na topie, szpanerskie i ostatnio widuję na nich nawet
biznesmenów w Warszawie (businesswoman jeszcze ani jednej nie widziałem na
skuterze, Sidney to zmieni). Tak więc łykaj pięćdziesiątkę, ale taką co ma dużą
moc silnika i jest tylko przydławiona przez importera. Zaraz po zakupie
zdejmujesz sobie tą blokadę i już śmigasz 80-90 km/h. Najtańsza teraz oferta to
chyba skutery Alpha (polski montaż, części z Dalekiego Wschodu, cena detal
brutto w Geancie 4200 zł). Używanych nie kupuj (chyba, że masz pod ręką
eksperta), można się łatwo wkopać na zdeformowaną lub spawaną ramę.

Jak już kupisz, napisz, co wybrałaś.

     

  Powazne pytanie do dziennych zapalaczy swiatel
> Kolejny błąd w interpretacji. Kto tu mówi o naśladowaniu? Podałem przykład,
że
> część ludzi jest uprzedzona do czegoś, co okazuje się być rozsądnym
> rozwiązaniem.
> Ludzie myślący nie naśladują ślepo innych, ale wyciągają wnioski.
> Pozdr.

To wyciagaj logiczne wnioski zamiast slepo nasladowac Skandynawow. W
zdecydowanej wiekszosci krajow o podobnych do Polski warunkach klimatycznych
swiatel w dzien przez caly rok sie nie uzywa. Zreszta szczerze powiedziawszy,
jesli jade samochodem to mi jest wszystko jedno czy ktos uzywa czy nie swiatla
mijania caly dzien. Przeszkadza mi to wtedy kiedy jade motocyklem bo wiem ze
przez ludzi uzywajacych swiatel przez caly dzien w lecie ja jestem mniej
widoczny i bardziej narazony na zagrozenia ze strony innych kierowcow.
Samochodem oczywiscie nie jezdze na swiatlach jesli nie wymagaja tego warunki
widocznosci.

  Wymiana olelu w skrzyni biegów
... w zaleznosci do modelu auta.Plukanie skrzyni nigdy nie zaszkodzi,niektore z
obecnych nowoczesnych skrzyn mozna napelniac olejem silnikowym,-sprawdz w
przypadku Twojego auta. Producent podaje zawsze minimalne dopuszczalne
wlasciwosci olejow,tzn. ze mozesz uzywac lepszych.Jezeli Cie to interesuje to
zrobie tlumaczenie tabel dobrych olejow na jez.polski,jezeli biego ciezko
wchodza pomimo dobrego zsynchronizowania-dodaj ok.15% teflonu do oleju
przekladniowego,unikaj oleji mineralnych,ich czas jest passè,szkoda pracy na
czeste zmiany .Tips;)).. jezeli nie masz odp.pompki do "wcisniecia" oleju,-
rozbierz stara pompke go np.motocykla,na tloczku z tyu zaslep otwory-bedziesz
mial prawie org.pompke do zmiany oleju. Pzdr.
________________________________________________________________________________

  szaleni motocykliści - dlaczego?
Gość portalu: klikker napisał(a):
> Co to znaczy "ryczac opentanczo"? Jesli sa za glosne to
> twoj problem. Te motory sa sprzedawane w Polsce, maja
> dowod rejestracyjny, czyli sa dopuszczone do legalnego
> ruchu.
> Żyj i daj żyć.

Ryczeć opętańczo to znaczy ... ryczeć opętańczo i już.
A to ostatnie zdanie trzeba skierować do pań i panów na motocyklach, którzy po
nocach nie pozwalają spać i wybierają sobie spokojne w nocy ulice, które
właśnie zostały wyremontowane lub zmodernizowane, bo im wygodnie jest po nowych
nawierzchniach rozpędzać sie do szlańczych szybkości. Tylko po co? A... pewnie
ta słynna adrenalinka... mamy szczęście, że nie wszyscy używają podobnych metod.
Sądzę, że jesteś jednym/jedną z nich.... motocyklistów, którym permanetnie
czegoś brakuje. Tylko dlaczego nie dajesz innym żyć?

     

  Oleje Quaker State
Z moich doświadczeń w sporcie samochodowym śmiało mogę powiedzieć, że z
dostępnych dla zwykłych śmiertelników olejów najlepszym jest Motul. Stosowany w
bardzo wysilonych silnikach (często w motocyklach wyścigowych) spisuje się na
prawdę nieźle. Problemem jest jego dostępność, gdyż nie jest sprzedawany w
sklepach, tylko w niektórych specjalistycznych warsztatach (czasami właśnie
motocyklowych). Przez lata bardzo wysoko oceniany był też Castrol RS (10W60),
który stosowało wielu rajdowców, ale od kilku lat, kiedy jest rozlewany w
Polsce jego jakość (według obserwacji wielu osób) pogorszyła się. Do zastosowań
ulicznych nadal jest jednak świetny. Ostatnio też dobre opinie słyszy się o
sportowym oleju Vavoline (niesty nie pamiętam jego symbolu, gdyż sam go nie
używałem).
Ogólna zasada jest taka, że do jazdy ulicznej nadaje się prawie każdy olej
dobrej marki. Odradzałbym jednak kupowanie go z warsztatów (z beczki) i
wszędzie tam, gdzie zachodzi ryzyko, że dostaniemy coś innego niż to, za co
płacimy. Wszystko, co powyżej napisałem jest oczywiście moją subiektywną
opinią, ale jest to poparte sporym doświadczeniem.

  "Uslug w zakresie"
Myszo,
najpierw sprawy formalne: czy jesteś pewna, że tekst polski
jest prawidłowy?
JA uczyłem się, że "usługa" to usługa, a handel to handel.
Co innego jest już "Usługa dostarczenia części..." bo to byłby
handel "z dostawą", a dostawa to już "usługa" (Dienstleistung),
przy czym w jęz. niemieckim nie używa się w zasadzie w reklamie
czy napisach pojęcia "usługi w zakresie" ("Dienstaleistungen im Bereich...)

Dowiedz się też czy handel, to ma być TYLKO sprzedaż, czy KUPNO
i SPRZEDAŹ(?). To w jęz. niemieckim jest ważne!
Jak już odpowiesz na te pytania to (tu dla przykładu zdanie trzecie dotyczące
motocykli) mogłoby brzmieć tak:
"Motorrad, Ersatzteile, Zubehör: An- und Verkauf. <=HANDEL
Instandhaltung und Reparaturen von Motorrädern" <=Dienstleistung

JAk wyjaśnisz, chętnie pomogę dalej.

symk11

  Niemcy modernizują "TWARDEGO" ?
Ja jedynej rzeczy nie moge zrozumiec, jezeli Niemcy chca sie pozbyc czolgow, bedac bogatym krajem , to czemu Polska, ma je potrzebowac, czyzby czolg nie uzywal 3 litry paliwa, aby przejechac 1 km, czy znowu nie cierpimy na ta sama chorobe, na ktora cierpilismy w XVIII wieku, duzo jazdy ale nic piechoty.
Czy wojna w Czechni nic nikogo nie nauczyla, mozesz miec 1000 czolgow, ale terenu i tak nie potrafisz utrzymac, Iranianie powstrzymali czolgi Irakienskie uzywajac ( oprocz masy ludzkiej ) motocykle Yamaha i Jeepy.

  Czy WP potrzebyje nowych czołgów ?
Ja sie z panem calkowicie zgadzam, jezeli Iranczycy mogli zniszczyc czolgi Irackie uzywajac motocykli to dlaczego nie mozna tego samego zrobic w Polsce a pozatym , kto ma teraz w glowie, aby uzywac czolgi do najazdu na Polske, mafia czolgow nie ma i nie potrzebuje, nie posiadanie duzej armii moze byc zawsze dobra wymowka aby nie brac udzialu w misjach pokojowych , jeden ksiaze Slaski odmowil udzialu razem z cesarzem niemieckim w wyprawie krzyzowej tlumaczac sie zla jakoscia piwa w Ziemi Swietej, Jedynym piorytetem Polski jest stworzenie silnej gospodarki i jezeli do tego celu zmodernizowanie wojska moze byc pozyteczne to prosze bardzo.

  Komunistyczne brednie o motoryzacji.
Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

> Nie wymyslaj cen.

Nie wymyślam, podaję za chociażby "Wrzesień 1939 Pojazdy Wojska Polskiego"
A.Jońcy, R Szubańskiego J, Tarczyńskiego. A o cenach rzędu kawaleryjskiego jest
bodaj w internecie na www.zurawiejki.prv.pl

>Motocykl wojskowy czyli trzyosobowy o odpowiedniej mocy silnik
> a kosztowal 7000 zl.Wojsko moglo mobilizowac uzywane do zadan pomocniczych
jednak te w linii musialy byc na poziomie.

Na tym polegał podstawowy błąd Dowództwa. Nie zdążono z poziomem i w '39 trzeba
było maszerować na nogach zamiast jeździć sprzętem nie na poziomie. W pojedynku
niemiecki czołg vs polski armatka ppanc z zaprzęgiem konnym na ogół wygrywała
armatka. Ale na jedną naszą armatkę przypadały trzy niemieckie czołgi i jeszcze
kilka samochodów pancernych. Bo wyprodukowano tylko 1200 armatek. Bo nie były
doskonałe i produkcja szła powoli. A wcześniej nie podjęto produkcji działek
piechoty 47mm bo nie były na poziomie itd A Niemcy w tym czasie trzaskali
sprzęt nie na poziomie aż się kurzyło.

>Ceny byly takie jakie wojsko placilo w fab
> rykach i za sprzet wojskowy.

Tak swoją drogą od paru setek lat zakupy wojskowe są ukrytą formą dotacji dla
własnego przemysłu.

>Samolot cywilny kosztowal 30 tys zl wojskowy 150 ty
> s.Jesli bysmy wzieli cywilne mozna by dojsc do wniosku ze moglismy miec 2000
sa
> molotow.Tylko jakich?

Albo sowieci. Mieli kupę udanych projektów, a oni zamiast tego trzaskali Jaki,
Iły czy inne ŁaGGi tysiącami.

  lista obecności :)
Witajcie!

Popatrzyłem na ceny motocykli w Niemczech..i mnie zmroziło. Oni rozdają je za
darmo! Czy to możliwe, że za Odrą moto jest dwa razy tańsze niż w Polsce?
Jeśli te ceny są rzeczywistością, to powiedzcie mi ile kosztuje sciągnięcie
takiego sprzętu da Nas.

Pozdrawiam,Michał

pees: mam na myśli używane

  czym jezdzicie
Wiecie czemu te opony są w Polsce?Mam na myśli używane?
Bo raz-używane można bardzo tanio u Niemca kupić prywatnie i jeszcze mieć dobrą
przebitkę na tym.Druga rzecz-tam tylna opona musi mieć minimalną głębokość
bieżnika 2 mm,przednia nie mniej niż 1,6mm,może tu też leży odpowiedź,dlaczego
można tak tanio te gumy wyrwać.Z tym leżakowaniem to jest tak,że opony do
motocykli nie leżą dłużej niż 6 mcy w magazynach
Co do jazdy na innych oponach,niż te zalecane przez producenta,nie ma w
Niemczech mowy,ma się wpisane do dowodu rejestracyjnego typy opon, na jakich ci
wolno jeździć i basta.Zatosujesz inne=nie przejdziesz badań technicznych,a
policja może ci na każdym rogu zabrać dowód rejestracyjny.
No a bezpieczeństwo to inna rzecz,fakt że podczas piekielnej jazdy po
Szwarcwaldzie trudno buszować na złych oponach.
Wczoraj widziałem wielką tablicę na jednej z tras:
Motocyklisto-śmierć jedzie z tobą!Może jedziesz za szybko?
No to sama ręka z gazu się jakoś zsuwa po przeczytaniu takiego anonsu.Brr!

  program jednoślad...
program jednoślad...
oglądam ten program od samego początku; jest to niestety jedyny program w tv
traktujący temat motocykli; jeśli chodzi o treść ubolewam nad jedną rzeczą -
nie ma tu przaktycznie mowy o moto używanych - a o ile się nie mylę to po
polskich drogach jeździ chyba 70% takich motocykli; jest to przecież temat
rzeka

  !!!! Kawasaki ZX6 R tanio sprzedam !!!
!!!! Kawasaki ZX6 R tanio sprzedam !!!

Mam do sprzedania motocykl Kawasami ZX6 R w stanie dobrym z 1995 roku.
Motocykl używany turystycznie, „nie katowany”, sprowadzony z Austrii, od 3
sezonów w Polsce. Przebieg 27 tys. km.
Cena 12,5 tys pln
Szczegóły 605305576

  Kursy doszkalajace
Kursy doszkalajace
Czy w Polsce organizowane sa kursy doszkalajace dla motocyklistow.
Posiadam prawo jazdy wlasciwej kategorii, ktore uzyskalem w roku ubieglym po
odbyciu obowiazkowego kursu. Jednak uwazam ze kurs przygotowujacy do egzaminu
jest jakims nieporozumieniem. Mozna by tu przytoczyc wpajany na takim kursie
zakaz uzywania przedniego hamulca (mnie to spotkalo). Inna sprawa jest szok
(i czasami przykre konsekwencje)jaki mozna przezyc przesiadajac sie z
kursowego motoru 125cm3 na inny szosowy o pojemnosci i mocy kilkukrotnie
wiekszej.
Zwiazki motorowe (i nie tylko) organizuja kursy dla samochodziazy, w czasie
ktorych mozna poznac zasady panowania nad samochodem w ekstremalnych
sytuacjach. Mysle, ze jazda na motorze takze wymaga od motocyklisty
wyrobienia pewnych odruchow, o ktorych nawet sie nie wspomina na kursie. Nie
mysle tutaj o jezdzie na tylnym, czy przednim kole, ale o uzywaniu hamulca,
sprzegla, bezpiecznym pokonywaniu zakretow itp.

  Nowy Junak
Droga Weroniko !!!
Opel Agila to jeden przykład, drugi to Toyota i Peugeot-Citroen auto gędzie
wyglądało identycznie odróżni ich tylko naklejka (logo firmy)produkowane bedzie
przez Czechów w ( Czechach )a silniki będa produkowanew Polsce.
Tak dzis wygląda rynek motoryzacyjny na świecie.
Oglądałem Junaka Millenium i myśli iż Polski import musiał uzyskać zgodę na
używanie nakleiki Junak Millenium na motocyklach wyprodukowanych w Koreii.
Sprawdziłem Fabryka Koreańska produkuje rocznie 150 000 motocykli.
Odkryłem 20% polskości Junaka po roku działań firmy Motor Junak.
Są to zamontowane akcesoria wyprodukowane przez Polaków.
(Szyba, sakwy,gmole,oparcie i inne akcesoria) a to już dobre początki.

Pozdrawiam Weroniko

Robert M.

  Yamaha XJ600N/S - Prosze o opinie!
Nie jezdze co prawda tym motocyklem, ale kazdy ci powie, ze ten model wrecz
slynie z bezawaryjnosci i jest bardzo przyjazny dla poczatkujacych. Nie znaczy
to oczywiscie, ze kazdy uzywany egzemplarz bedzie udanym zakupem. Na konkretne
uwagi i rady musisz poczekac az zajrzy tu jakis uzytkownik takiej maszyny, a
jest ich w Polsce bardzo wielu (zdaje sie, ze nawet organizuja jakies zloty).

  POMOCY - GSX po wypadku..... :-(
Troche glupio dales sie naciagnac na tego sprzeta bo sa ciezko sprzedawalne
takie eksperymenty (kwestia ceny) Polecalbym Ci robienie go samamu jesli masz
troche wiedzy i talentu w tem kierunku Czesci do gsx600 i gsxr750 jest pelno
ale uzywanych (o nowych zapomnij po kupisz za to nowego sprzeta ) Patrz w
gazetach "Swiat Motocykli" "Dizmar" "Gielda Motocyklowa" i na bazarach I lepiej
rob wszystko sam bo bedziesz wiedzial co w twoim sprzecie siedzi a karzdy
serwis Cie orżnie a jak zobaczą laika to dla nich jeszcze wieksza motywacja
zeby cos zjebac Przykladowo ceny dobrego uzywanego reflektora 400-500zl
lusterko 100zl wiec widzisz roznice a pomysl ze ludzie na sprowadzaniu i
robienu bitych sprzetow zarabiaja na zycie I twoj motocykl na pewno byl po
jakiejs "przygodzie" bo taka jest historia kazdego streeta w Polsce

  UE
UE
Mam pytanie do tych co się znają.Czy jak wejdziemy do Unii będzie można
sprowadzać motocykle bez cła ? (np. z Niemiec) O ile mniej więcej motocykle
jak i samochody są tam tańsze ? Czy jeśli tak jest przewidujecie zalewająca
falę uzywanych aczkolwiek młodych i w dobrym stanie motocykli i aut? Wtedy w
Polsce pewnie też stanieją. Co Wy na to ?

  TVN Turbo - Jednym Sladem
TVN Turbo - Jednym Sladem
Wreszcie cos dla nas po polsku. "Jednym Sladem" troche na razie nasuwa
skojarzenie do "Jednym Slowem" - bardzo krociutko i troche pobieznie
rozprawiaja sie z kazdym tematem. Zycie gliny na motocyklu na pewno jest
bardzo ciekawe i obfituje w niejedna przygode z udzialem motocyklistow i
pewnie dalo by sie moto-policjantow namowic do ciekawych zwierzen zamiast
mowic za nich pokazujac ich tylko z daleka. Na Daytona Week zjechalo podobno
pol miliona motocykli a my ogladalismy glownie delegacje H.O.G. z Polski -
ale pewnie to oni udostepnili swoje materialy, wiec trudno sie dziwic, dobre
i to. Fajnie zapowiada sie dzial dla tunerow. Mysle, ze oprocz omawiania
nowych modeli motocykli warto prezentowac najpopularniejsze na naszych
drogach uzywane motorki - bo chyba rynek uzywanych motocykli jest nam
bardziej bliski (niestety). W ogole: czy na tematycznym kanale TV nie mozna
by wydluzyc czasu emisji takiego magazynu nawet dwukrotnie, zamiast w kolo
powtarzac krociutki. Mam nadzieje, ze bedziecie rejestrowac na biezaco "zycie
towarzyskie" - czyli zloty, motofestiwale i inne. Wiem, ze rynkiem rzadza
prawa konkurencji, ale moze jakis polski sport od kuchni, n.p. wyscigi
wytrzymalosciowe: 24-tgodzinne, rajdy terenowe.
No i pana Szymona mozna bylo zobaczyc na zywo (i jego sztuczki tez ;))

  gdzie KTM
gdzie KTM
Witam wszystkich

Mam poważny problem , od jakiegoś czasu szukam motocykla "KTM LC4 640
SUPERMOTO" używanego i nigdzie nie mogę go znależć(na aukcjach internetowych
i gazetach oczywiści)
Niewiem czy to ja mam takiego pecha czy może supermoto jest tak
niepopularne w Polsce

Bardzo proszę o pomoc
-najlepiej adresy giełd,aukcji lub komisów www
-lub inne miejsca gdzie gdzie można go nabyć

Z góry dziękuję i pozdrawiam!!!

  Raz jeszcze ja o moich wątpliwościach - pomóżcie..
Hej!
Nowy, nie śmigany motocykl to motocykl bez ryzyka. Odpada dociekanie historii
moto, która może obfitować, szczególnie na naszym rynku, w różne przygody. Nie
zmącą Twojego spokoju ewentualne wizyty w warsztacie; w używanym moto zawsze
trzeba coś tam zrobić. Suza GS 500 to całkiem przyjemne moto, szczególnie do
jazdy którą przewidujesz. Motocykl jest produkowany od kilkunastu lat bez
poważnych technicznych zmian. Sprawdzona technika, niezawodność. W tym roku
zdecydowanie poprawiony wygląd. No i dwa lata gwarancji! Stosunkowo niedrogi
serwis. Nieduże spalanie. :) Suzuki GS 500 F będzie używany w Polsce nawet do
wyścigów: GS 500 F Cup (vide ŚM 04/2004. Mój kumpel jeździ na GS i chwali go za
b. łatwe prowadzenie. Ale do podróży z "plecaczkiem" to nie jest najlepsze
moto. Sam dziś jeździłem na nim w takm charakterze.
Jeśli zdecydujesz się na używany, za to z większą pojemnością, warto kupić moto
z komisu, z udokumentowanym serwisem, już po serwsie, najlepiej od
właściciela, który kupił je w salonie w Polsce. Wiem, że niektóre komisy dają
nawet gwarancję.
Jeśli nie chcesz podróżować z bardzo dużymi prędkościami, a kręcą Cię
przyspieszenia już od niskich obrotów, to bardzo dobre są silniki V-ki.
Ale do jakich celów chcesz moto używać i jak będziesz jeździł to już sam musisz
zdecydować...
Życzę przyjemnego wybierania :)
Pzdr
elkojotee

  SUZUKI LS 650 Savage 600/HONDA SLR 650/HONDA CB500
hej!

wymieniłeś motocykle z trzech zupełnie innych grup. po kolei:

1. LS 650 - czoper - podobno:
na '-': za mało miejsca dla pasażera, nie najlepsza technika i słaby hamulec
przedni,
na '+': bezobsługowy napęd paskiem zębatym (wychodzi taniej niż łańcuch i
zembatki jak wiesz gdzie kupować ;), niskie ceny młodych modeli, duża
dostępność części, prosta budowa
2. SLR 650 soft enduro
'-': nie znam, na pl.rec.motocykle jest koleś który tego od dawna używa,
poszukaj go
'+': Honda to Honda, soft enduro to wg. mnie idealny sprzęt na polską drogo-
rzeźnie, rozsądne ceny używanych maszyn z końca lat '90-tych
3. CB 500 tzw. popularny bez filtra
'+': Honda to..., poreczny i tani w eksploatacji, dużo części, dobre ceny
'-': jak już koniecznie motocykl z tej grupy to Honda NTV 650, poza tym nie
sądze aby CB 500 miała jakieś istotne wady.

z trzech przez Ciebie podanych na 100% nie kupiłbym LS 650 a na 100% kupiłbym
SLR 650 (co pewnie uskutecznie na jesieni ;) no chyba że kupię NX 650 ;)

pozdrawiam!

szynszyll rzeszooff

  Wygląd Suzuki GS 500 F
zauważ tylko,że to raczej mały motorek - sam się do niego przymierzalem,
poszukaj a może znajdziesz coś atrakcyjnego, używanego (I włąściciel, salon
polska, niebity i takie tam...). I nie bój się większych pojemności. To nie
motocykl jeździ tylko Ty nim kierujesz - na simsonie tez można się zabić.

  IMPORT MOTOCYKLA Z ANGLII
pozazdroscic ci tych drog!!

a potrzebna bedzie umowa kupna - i to jest podstawa (jestesmy juz w UE) no i
bedziesz musial zaplacic akcyze (nie wiem ile - jakis % od wartosci). a w
polsce robisz przeglad (pewnie nikt sie nie zorientuje ze liczznik jest w mph),
pozniej kupujesz ksiazke pojazdu (karte - jak kto woli) - za 500zl. dostajesz
blache i jazda (ubezpieczenie jeszcze - ale to wiadomo)!! to by bylo na tyle (w
lekkim skrocie oczywiscie)

PS - tak z ciekawosci jak tam jest z cenami uzywanych motocykli (tzn - ile
zaplaciles?)??

Wojtek ZXR 750 (high speed) Wrocław!!

  swoisty fenomen-ceny motocykli w Polsce
swoisty fenomen-ceny motocykli w Polsce
Witam.
Przeglądam w ostatnim czasie ceny motocykli używanych na zachód od Odry i
jestem pełen podziwu dla ludzi którzy są w stanie takowe kupić,załatwić
wszystkie niezbędne formalności (czyt.ponieść związane z tym wydatki) i
jeszcze sprzedać z jakimś tam zyskiem a co najważniejsze cena takiego "cacka"
jest niższa ,niż właśnie tam na zachodzie.Jeszcze parę lat a zachód zacznie
je odkupywać od nas :-DDDDD.Jak myślicie.....Polak potrafi????????

  Jakie paliwo? 95 czy 98
Jak kiedyś oddałem motocykl na przegląd do derwisu Kawasaki w Powsinie to w
rozmowie z T.Kędziorem dowiedziałem się że używają V99 w Polsce na wyścigach,
jak nie uda im się sprowadzić benzyny "wyścigowej" z Niemiec. Nie polecał tej
benzyny do silnika, który nie ma wstawionego kitu wyścigowego. Podobną opinię
usłyszał kolega serwisując swoją VFR750 w Boldorze. Ja przeliczyłem kiedyś w
samochodzie i wyszło że owszem Focus 1.6 spala 0.2 l mniej V99 niż Pb95 na 100
km ale finansowo wychodzi dużo gorzej. A podczas jazd motocyklem nie zauważyłem
różnicy w osiągach. Pozdr.

  motocykl o poj.125 a prawo jazdy
motocykl o poj.125 a prawo jazdy
Witam.
Od kilku lat czytam, m.in. w Świecie Motocykli, że w większości krajów Unii
Europejskiej motocykl o poj. do 125ccm można prowadzić na prawko kat.B. To
samo miało być i w Polsce. W ramach dostosowywania naszych przepisów do
Unijnych zmieniono wiele przepisów, uregulowań, zasad (np. obniżono prędkość
w obszarze zabudowanym do 50km/godz.). O dopuszczeniu do używania
stodwudziestkipiątki przez kierowców katamaranów zupełnie zapomniano. Mam
gorący apel do Redaktora Miesięcznika Wszystkich Motocyklistów, Szymona :
rozpocznijmy zdecydowaną walkę o wprowadzenie tego przepisu jak najszybciej.
Może jakiś list otwarty, petycja podpisana przez tysiące ludzi, głośne
upominanie się przez społeczeństwo spowoduje, że pozytywne wzorce z Zachodu
też w Polsce zagoszczą?

  motocykl o poj.125 a prawo jazdy
Witam ponownie.
Jakoś nikt do tej pory nie poruszył tematu . A jest to sprawa bardzo ważna- z
moich obserwacji wynika, że wielu młodych i starszych ludzi chciałoby jeździć
zgodnie z prawem, ale konieczność chodzenia na kurs, poddawania się egzaminowi
oraz, co jest chyba największym problemem, zapłacenia kosmicznych pieniędzy za
kurs i egzamin na kat.A (mimo posiadania przecież też opłaconego prawka na
samochód). Efekt jest taki, że posiadający samochód nie przesiadają się na
jednoślad, tylko używają samochody i skutecznie korkują miasta. Na korki Zachód
znalazł receptę właśnie w dopuszczeniu posiadaczy prawka samochodowego do jazdy
motocyklem. Czyżby korki w Polsce jeszcze nikomu nie dokuczyły? Albo, co chyba
bardziej prawdopodobne,członkowie polskich organów ustawodawczych czerpią
korzyści z istniejącego układu. Ponownie apeluję do Szymona Dziawera,
wszystkich motocyklistów i samochodziarzy o podjęcie akcji w tej sprawie.

  Dzisiaj zakupiono YZF-R1
hej!

rób jak uważasz ale jak dlamnie to weź telefon i zadzwoń do dilera. przeproś
pana ładnie i poproś o nową XJ 600. kask sobie możesz zostawić ;) Twoje
tłumaczenia w stylu: nie będe nikogo przekonywał czy mam rozum czy nie do
niczego się nie przydadzą - to tak jakbyś napisał: mogę polatać pasażerskim
samolotem chociaż tego nigdy nie robiłem ale mam rozum, albo poprowadzę dzisiaj
dla odmiany kombajn zbożowy przez zatłoczone miasto - nigdy tego nie robiłem
ale przecież mam rozum. dlaczego tak sądze:

1. jeżeli nigdy nie jeździłeś motocyklem to nie masz o tym pojęcia - najlepszy
dowód to Twój wybór
2. gdzie zamierzasz tym R1 jeździć? po niemieckich autostradach? bo chyba nie
po Polsce. w kraju nie ma i długo nie będzie dróg dla takich motocykli - nie ma
nawet porządnego toru wyścigowego.
3. podejrzewam, że nie odbyłeś jazdy próbnej - dała by Ci sporo do myślenia.

Nie gniewaj się na mnie przypadkiem ale niebardzo sobie wyobrażam jak sobie
poradzisz na czystosportowym bolidzie, który wg mnie jest kresem - tak, uważam,
że nic więcej już wymyśleć się nie da - jeżeli chodzi o sportowe maszyny. Poza
tym będziesz się KUREWSKO męczył bo co to za przyjemność walczyć z czymś czego
nie potrafisz używać? Twój wybór. Nie zabij się.

szynszyll

  YAMAHA VIRAGO 535
W salonie kupisz motocykl dostosowany do przepisów UE. Wersja zza oceanu ma
światła pozycyjne w przednich kierunkowskazach ( świecą w czasie jazdy z mocą
5W, a po włączeniu kierunkowskazu miga 21W )i symetryczny reflektor który nie
daje załamania światła mijania. Z tych powodów są problemy z przeglądami
rejestracyjnymi.
Co do ceny - nie interesuje mnie zakup moto (to co mam jest idealne dla mnie),
więc nawet nie bardzo wiem co ile teraz kosztuje. A swoje "535" sprzedałem 3
lata temu za 10 tys zł. rocznik 1991, przebieg 9 tyś km. Motocykl nie miał
żadnych dodatków a nabywca wiedział o takich światłach.
Jeżeli chcesz nabyć ten motocykl dla siebie na dłużej a nie tylko dla
spróbowania i szukania innego typu to warto zastanowić się nad nowym. Masz
pewniaka, na gwarancji i będzie służył Ci bezawaryjnie przez długie lata. Z
używanymi to bardzo w Polsce trzeba uważać. Jeżeli używany to najlepiej kupiony
w Polsce, z książką przeglądów serwisowych i komisie dealera z półroczną
gwarancją - tak jest u Yamahy w W-wie na Połczyńskiej. Tak kupiłem swojego XTZ-
a : motocykl 5-letni z przebiegiem 2,7 tyś km - jak to się mówi trafiłem okazję.
Pozdrawiam i udanych łowów.

  błędny rycerz - Hongyi Knight
Przykro mi bardzo, że motocykl okazał sie awaryjny. Na szczęście (lub
nieszczeście) podczas testu nie rozleciał się, więc ciężko jest pisac o
awaryjności nowego motocykla dostarczonego do redakcji - do tego potrezba testu
długodystansowego (jak widać w tym przypadku niekoniecznie). A uwierzcie, że
nie był oszczędzany, właśnie po to, by wykryć ewentualne usterki. O jakości
montażu pisłałem, o wibracjach, montowanych na stałę podnózkach itp też. A i o
zaskakującej cenie - również. Daje to chyba trochę do myślenia, że ktoś oderuje
motocykl klasy 125 ccm w cenie skutera, szkoda że importer nie wywiązuje się ze
swoich obowiązków - tutaj jest problem. Tak jak mówiłem - sprzęt przetrwał
testy i tyle, więc nie było o czym pisac w sensie urwanych śrub. Nie jest to
tylko problem z motocyklami. Podam przykład - W całej prasie motoryzacyjnej
chwalone jest zawieszenie VW Passata ,czy Audi A4. Wszyscy się zachwycają
komfortem, prowadzeniem itp. Nikt nie wspomina o tym, że po kiludziesięciu
tysiącach na Polskich drogach wszystko sie rozlatuje, drogie, aluminiowe
wahacze zaczynają stukać i skrzypieć jak w sterj Nysie. Dopiero teraz, po kilku
latach wspomina się o tym w ocenach samochodów uzywanych, a dziennikaże, którzy
dostają nówkę do testu mogą tylko nadal chwalić.Co do chińskiego motocykla -
proponuję jakoś z sensem napisac pismo do impotrera z prośbą o załatwienie
sprawy - chyba oprócz gwarancji jest także rękojmia i zwykłe zasady kodeksu
handlowego. Ciekawe co odpisze (oficjalnie, na piśmie, a nie na gębe w jakimś
serwisie).

Pozdro, Pawel

Pozdro, Pawel

  błędny rycerz - Hongyi Knight

Przykro mi bardzo, że motocykl okazał sie awaryjny. Na szczęście (lub
nieszczeście) podczas testu nie rozleciał się, więc ciężko jest pisać o
awaryjności nowego motocykla dostarczonego do redakcji - do tego potrzeba testu
długodystansowego (jak widać w tym przypadku niekoniecznie). A uwierzcie, że
nie był oszczędzany, właśnie po to, by wykryć ewentualne usterki. O jakości
montażu pisłałem, o wibracjach, montowanych na stałę podnózkach itp też. A i o
zaskakującej cenie - również. Daje to chyba trochę do myślenia, że ktoś oderuje
motocykl klasy 125 ccm w cenie skutera, szkoda że importer nie wywiązuje się ze
swoich obowiązków - tutaj jest problem. Tak jak mówiłem - sprzęt przetrwał
testy i tyle, więc nie było o czym pisac w sensie urwanych śrub. Nie jest to
tylko problem z motocyklami. Podam przykład - W całej prasie motoryzacyjnej
chwalone jest zawieszenie VW Passata ,czy Audi A4. Wszyscy się zachwycają
komfortem, prowadzeniem itp. Nikt nie wspomina o tym, że po kiludziesięciu
tysiącach na Polskich drogach wszystko sie rozlatuje, drogie, aluminiowe
wahacze zaczynają stukać i skrzypieć jak w starej Nysie. Dopiero teraz, po
kilku
latach wspomina się o tym w ocenach samochodów uzywanych, a dziennikarze,
którzy
dostają nówkę do testu mogą tylko nadal chwalić.Co do chińskiego motocykla -
proponuję jakoś z sensem napisac pismo do impotrera z prośbą o załatwienie
sprawy - chyba oprócz gwarancji jest także rękojmia i zwykłe zasady kodeksu
handlowego. Ciekawe co odpisze (oficjalnie, na piśmie, a nie na gębe w jakimś
serwisie).

Pozdro, Pawel

  Prośba o radę - pierwszy motocykl:)))
W Polsce nowy kosztuje 18 500 PLN. A używane dobrze się trzymają bo jest na nie
popyt. Sam się wybieram do Irlandii i chcę kupić ten motocykl. I w sumie ciągle
się zastanawiam czy tutaj czy już tam. W każdym razie nawet się nad tym
rocznikiem za tą cenę nie zastanawiaj. I tak jak pisali przedmówcy lepiej
pomyślec o "pięćsetce" na pierwsze moto niż kupić 125 albo 250 i po roku
rozglądac się za mocniejszym.

  jaka 600 ?
Z kupowaniem używanych motocykli zawsze jest jeden problem: wiara. Musisz
uwierzyć, że nie zostaniesz oszukany. Albo uwierzyć, że masz szczęście.
Transakcje tego typu dzielą się na:
- zupełnie wariackie - facet się podpali, bo ta bryka ma 300 na liczniku i
kupuje,
- przeciętnie wariackie - facet pojedzie pół Polski po motocykl z ogłoszenia,
na miejscu okazuje się to co zwykle się okazuje i facet wraca. Za którymś razem
jest tak zmęczony, że kupuje.
- oparte na całkowitym zaufaniu - facet wierzy sprzedawcy bezgranicznie, bo ma
powody. Powody mogą być 2:
1/ zna sprzedawcę od lat i niejedno razem
2/ zna kogoś, kto zna sprzedawcę od lat i niejedno razem

No to ja mogę wystąpić jako podstawa do tego drugiego wariantu.

  makrocykl
makrocykl
Szanowna Pani,

Od pewnego czasu mnie i moich kolegow po fachu nurtuje pewien, raczej
specjalistyczny problem jezykowy (jestesmy chemikami). Jak nalezy odmieniac
slowo "makrocykl"? Oznacza ono czasteczke posiadajaca duzy pierscien,
zbudowany z kilkunastu lub wiecej atomow i nierzadko zawierajacy polaczone ze
soba mniejsze pierscienie. Istnienie tego slowa dzieli chemikow w Polsce na
dwie grupy:

1. Tych, ktorzy uwazaja, ze forma dopelniacza powinna brzmiec "makrocyklu".
Odwoluja sie oni do slowa "cykl", ktore stanowi precedens takiej odmiany.
2. Tych, ktorzy uzywaja za dopelniacz forme "makrocykla" (tak jak "motocykl-
motocykla"). Ja sam naleze do tej wlasnie grupy chemikow, bardziej jednak z
przyzwyczajenia, niz z jakiegos szczegolnego przekonania.

Utrudnieniem w dokonaniu wyboru (dla mnie przynajmniej) jest to, ze nie ma
prostego odniesienia pomiedzy "makrocyklem" a "cyklem" czy "motocyklem".
Motocykl jest przedmiotem, cykl - pojeciem abstrakcyjnym, natomiast makrocykl
odnosi sie do czasteczek (przedmotow), ale interpretuje ich budowe na pewnym
poziomie abstrakcji.

Osobiscie wydaje mi sie, ze nia ma o co kopii kruszyc, ale za pare miesiecy
moge byc wciagniety w dyskusje na pewnym szacownym forum, dlatego chcialbym
sie dowiedziec, co Pani mysli na ten temat.

Dziekuje za odpowiedz

Marcin Stepien

  koneserzy o mozni tego swiata
koneserzy o mozni tego swiata
tyle sie slyszy jak wam dobrze na tym zachodzie, ile to mozecie. A wiec test
panowie, wcale nie taki trudny, okazja jedyna w swoim rodzajy. Pamietajcie:
Nigdy wiecej wam sie to nie trafi:

www.allegro.pl/show_item.php?item=9932045
nie dajcie jakiemus orangutanowi z Polski zeby kupil to cacko. To jest tylko
glupie 40,000 zlociszow. Motocykl ten wslawil sie wjazdem na kasprowy przed
wojna.

Dla panow ktorzy niestety mocniejsi w klawiaturze proponuje tylko dyskretne
skopiowanie obrazka i powieszenie na scianie. Ci ktorzy maja 40,000 na zbyciu
beda ciezkimi frajerami jezeli sobie tego cycuszka nie kupia!

Mnie to wyglada jak Indian i zwroccie uwage na piekna rame, zawieszenie
trapezowe z przodu i brak wahacza z tylu. Byl uzywany tylko przez wojsko i
troche przez poczte.

  Motocykl - niezbędny pojazd dla każdego faceta?
Kurcze kto to pisał?
"Najprostsze modele tzw. 'ścigaczy' (czyli sportowych modeli) można kupić już
za 15000 zł (Kawasaki ZX-7RR Superbike, fot.2), za które otrzymamy całkiem
solidny, czterocylindrowy motor o pojemności silnika 750 cm sześciennych i mocy
prawie 150 koni mechanicznych." ZX7RR za 15000zł? chyba po przejściach bo na
pewno nie nowe! Skoro mniejszy brat ZX7 kosztuje :"Model ZX-6R
Cena 41000 PLN
!!! NOWOŚĆ !!!
!!! PROMOCJA !!! "
cytuję za oficjalna stroną Kawasaki Polska to jak ZX7RR moze kosztować 15000?
Panie autorze trzeba czytac uważniej cenniki!
To o czym Pan pisze dotyczy modelu używanego! cytuję za tą sama
stroną: "Kawasaki ZX-7RR Superbike. I miejsce w Międzynarodowych Mistrzsotwach
Polski w klasie Superbike. Motocykl typowo wyscigowy, tylko na tor! Używany.
Model ZX-7RR Superbike
Cena 15000 PLN
!!! PROMOCJA !!! "
a wiec tylko na tor (brak mozliwości rejestracji ze wzgledu na wyposażenie
torowe - czyli np brak swiateł, lusterek, kierunkowskazów itp...) i używany!

Ale tak to jest jak o motocyklach piszą ludzie nie mający o nich pojecia!

  Nawigacja GPS - czym to się je? :)
Np. palmtopy idealne są dla motocyklistów i ludzi,
> którzy jadą w góry i jeszcze chcą po nich pochodzić.
Ale to nie są tylko palmtopy. Palmtop może zostac rozbudowany o navi nie
tracąc swoich funkcji (przedstawiciel handlowy - idealny klient navi - palmtop
służbowy i dużo jeżdzi). Gps garmina (quest, 26xx, pilot) czy magellana
(tomTom) to nie są palmtopy! To są urządzenia właśnie do auta i z ich strony
jest największe zagrożenie dla klasycznego navi. Nawet najbardziej "wypasione"
modele są porównywalne cenowo ze średną półką klasycznego navi.

Praktycznie nikt się nie reklamyje. Inna sytuacja
> jest z np. kinem domowym, kiedyś kosmos, dziś groszówka.
dlatego, że ktos pomyślał, że ludzie nie chcą kupować oddzielnie dvd,
głośników, kabli, bo się normalnie na tym nie znaja i przeraża ich to. Wymyslił
średnią i niska półke jakościową i wrzucił do supermarketu. Takim supermarketem
jest teraz Mio z automapa. IMHO klasyczna navi rozpowszechniłaby się gdyby
(szczególnie w Polsce) miała naklejkę Sony i stała na półce z radiami
samochodowymi w MediaMarkcie czy innym Euro. Jak widać po wynikach importu
używanych samochodów czy innych "tjuningach" ludzie w Polsce lubią wydawać kasę
na auta i gadżety do nich

  wypadek motocyklisty
A to nie tylko w Polsce, dzis jadac do pracy sluchalem jak to dwoch
100 konnych motocyklistow (jeden 46 drugi 56 lat !!!) poszli na czolowke
Jest taka ulubiona trasa motocyklistow przez gory z polnocy na poludne Austrii
(bo duzo serpentyn) ktorej bardzo lubia uzywac. Ci przesadzili-
jeden z nich na takiej serpentynie postanowil wyprzedic samochod a drugi
wlasnie byl po drugiej stronie. Prawdopodobnie poszli idealnie na czolo
nie zdazyli nawet probowac zahamowac. Z motocykli zostaly wg relacji srubki
z motocyklistow nawet "czesci" nie.

  Quady rozjeżdżają beskidzkie lasy
bandytyz z blogoslawienstwem prawa
w Polsce bylam na urlopie bo mieszkam od wielu lat poza
krajem ,skandalem jest nieodpowiedzialnosc wladz polskich za ludzi
jezdzacych na Quadach czy motocyklach bez prawa jazdy pisze o
wladzach bo u nich samych mozg jest organem najmniej
pracujacym;ludzie w Polsce nie ublizajac nikomu stosunkowo niedawno
weszli w posiadanie dobrych aut czy motocyki roznego typu ,troszke
wiecej pieniedzy i kolejny madry tatus wypuszcza swoja pocieche na
droge bez prawa jazdy .Polska slynie w EU z piratow drogowych ,i po
drogach naprawde strach jezdzic ,malo ludzi jezdzi madrze
dostosowujac predkosc do realnych sytuaci na drogach ,mandaty nie
pomoga jak swiat lepiej sytulowanych ludzi w Polsce bedzie
funkcjonowal bez udzialu mozgu.Wspaniali geniusze drog w Polsce
zacznijcie uzywac tego organu nazwanego mozgiem na codzien a i wy i
wasze dzieci na tym skorzystacie a moze z czasem Polonia tez nie
bedzie musiala sie wstydzic za Was

  Pułapka na nabywców używanych aut
państwo prawa i sprawiedliwości, he, he, he.....
w Niemczech i innych cywilizowanych krajach UE można w kilka minut
wyrejestrować pojazd, którego z różnych powodów się nie używa a potem ponownie
bez większych ceregieli zarejestrować. W Polsce-kraju prawa i sprawiedliwości,
raz zarejestrowanego samochodu czy motocykla nie da się inaczej wyrejestrować
niż przez złomowanie lub sprzedaż. Ci którzy z różnych powodów nie używają
czasowo pojazdów, zmuszeni są do opłacania horrendalnych składek
ubezpieczeniowych. W ten sposób nasze zbójeckie państwo napycha kieszenie
akcjonariuszom spółek ubezpieczeniowych kosztem obywateli.

  Pułapka na nabywców używanych aut
Gość portalu: pan samochodzik napisał(a):
> w Niemczech i innych cywilizowanych krajach UE można w kilka minut
> wyrejestrować pojazd, którego z różnych powodów się nie używa a potem ponownie
> bez większych ceregieli zarejestrować. W Polsce-kraju prawa i sprawiedliwości,
> raz zarejestrowanego samochodu czy motocykla nie da się inaczej wyrejestrować
> niż przez złomowanie lub sprzedaż. Ci którzy z różnych powodów nie używają
> czasowo pojazdów, zmuszeni są do opłacania horrendalnych składek
> ubezpieczeniowych. W ten sposób nasze zbójeckie państwo napycha kieszenie
> akcjonariuszom spółek ubezpieczeniowych kosztem obywateli.
*******************************************************
Tak jest, nie ma z tym klopotow. Podstawa rejestracji jest ubespieczenie, skoro
wyrejstruje auto wygasza automatycznie ubespieczenie. Po prostu automatyczny
meldunek urzedu rejestracji pojazdu do instytucji gdzie w ktorej sie ma
ubespieczone auto.
Z tego wniosek Polska to dziki zachod.

  Francuskie ubezpieczenia dla polskich kierowców
Dlaczego w Polsce nie moge ubezpieczac OC samochodu miesiecznie.? Nie uzywam
auta to dlaczego mam ubezpieczać. Motocykla nie uzywam przez 6 mcy ale tu stawki
są niewielkie więc strata do zaakceptowania. Dlaczego nie mozna wyrejsetrować
auta jak w niemczech.
Masz problemy finansowe wiec wyrejestrowujesz i nie placisz ubezpieczenia.
W niektórych ktajach jak masz kilka aut to płacisz jedno ubezpieczenie OC bo
jest niemozliwe abys jednoczesnie poruszał sie dwoma. (warunek tylko ty mozesz
byc kierowcą lub byc w pojeździe)
U nas system ubezpieczeniowy to fiskalizm.

  jechał ktoś samochodem?
hej
samochody w irlandii to luxus, a przywiezienie swojego tez duzo kosztuje,
ale i tak wychodzi taniej bo nie trzeba sie w irlandii ubezpieczać ;-)
jesli masz nowe auto i badania wazne na dwa lub trzy lata to spoko - zabierz z
polski!
mnie przejazd kosztowal paliwo 200euro (w moim przypadku) + 115euro prom + 180
euro prom.
niestety zlikwidowali stacje z lpg wokol dublina, a korki staly sie
niesamowite... i autko stoi nieuzywane - przesiadlem sie na motocykl ;-)

pozdrawiam

darek

www.krainadeszczowcow.net

  Czy to prawda ze kobiety leca na szybkie motocykle
Czy to prawda ze kobiety leca na szybkie moto
Po pierwsze: nadal mnie dziwi jak to jest mozliwe,ze majac 16 lat niby miales
juz prawo jazdy kategorii A? Wybacz,ale to akurat jest dla mnie zwykle
chrzanienie,ze sie non stop przepisy zmieniaja - w przypadku kategorii B,a i
owszem,ale A odkad pamietam bylo od 18 lat,wiec daruj sobie.Gdyby mozna bylo
robic wczesniej,to ja majac 16 lat tez bym wymachiwala na prawo i lewo
swoim "papierkiem".Po to jest kategoria A1,zeby 16-latek,jesli juz musi,to mial
uprawnienia,ale nie na motocykl o pojemnosci powyzej 125 cm3 - rzad w Polsce
jest glupi,ale nie na tyle,zeby pozwolic dziecku jezdzic na MOTOCYKLU! - wiec
nie chrzan. Po drugie: caly czas mialam na mysli nowa honde,a nie uzywana,bo
uzywana oczywiscie,ze kupisz za 20 000,a jak sie uda,to moze i za mniej.Wiec
sie nie kloc. Po trzecie: wiem doskonale co to znaczy milosc do motocykli,ale
ja sie tak nie jaram.A swoja droga ... wiesz,przypuszczam,ze bym miala wieksze
branie,gdybym podjechala do knajpy na motocyklu,wiec sie tak nie ciesz :P

  Motory już nie dla nastolatków
Gość portalu: kierowca 4kół napisał(a):

> A każdy, który dostał mandat za przekroczenie prędkości powinien
przez następne
> pół roku jeździć z GPS. ot co. (za którego używanie oczywiście
płaci z własnej
> kieszeni - nie chcesz GPS, nie będziesz jeździł). pojeździ pół
roku
"przepisow
> o" to mu zdejmą GPS, i dziękujemy. (...)

Bajkopisarz. W Polsce? To niemożliwe. Będzie jeździł bez pozwolenia
i
kto co mu zrobi? Policja? Te darmozjady parkują godzinami w uliczce
obok, chowając się przed robotą.

Proszę Gazetę nie siejcie głupawej propagandy "winna prędkość".
Oczywiście, bo gdyby motocykl stał w garażu to pewnie wypadku by nie
było. Natomiast uderzenie, niechronionego karoserią, człowieka w
przeszkodę, przy prędkości 40 km/h, potrafi być tragiczne w
skutkach,
czyli "bezpieczne" przepisy powinny być takie - max prędkość dla
motocykla 30 km/h i boczne kółka (wywrotki są też "przyczyną
wypadków").

  kawaleria wileńska we Wrześniu
nie do końca. Obok sprzętu specjalistycznego dla armii ( łaziki, samochody
radio, ciągniki, warsztaaty )polskie fabryki produkować miały ciężarówki w
wersji podstawowej, prostsze, np. PZInż 703 planowano produkcje tego typu w
ilosci 12.000 rocznie, ale wiekszość na rynek cywilny. miały być dotowane przy
zakupie i dlatego tańsze od zagranicznych, ale w przypadku zagrożenia
rekwirowane. Rekwirowane samochody planowano wykorzystać w transporcie
amunicji, zaopatrzenia wewnątrz kraju w ramach kolumn samochodowych. Wozy
droższe, o lepszych parametrach trakcyjnych, miały być na stanie jednostek i
uzywane w działaniach "na polu walki".
Ogólnie WP miało wzbogacać się o kilka tys. pojazdów rocznie. W 1936 liczono,
że motoryzacja tylko części polskiej artylerii pochłonie 4400 pojazdów.
W 1941 polska DP miała mieć 126 samochodów, 30 motocykli ale nie wiem czy
łacznie z baterią plot, która nie była integralnym podoodziałem DP w
czasie "P". Co do BK nie mam danych ale w pierwszym rzędzie miały być zmot.
tabory. reszta podoodziałów bojowych ( saperzy, łacznośc, aplot ) pewnie do
1941-2 byłaby zmot. w duzym zakresie, ale piechota i kawaleria jeszcze przez 20
lat chodziłyby pieszo lub konno.

Jeśli chodzi o fabryki istniały w 1939:
- grupa PZInż ( dawny Ursus )
- Lilpopp, Rau & Lowenstein
- fabryka smochodow "Bielany"
- SHL Kielce
- montownie
- w budowie była fabryka w Lublinie

W pracy J.Tarczyńskiego "Polish Army Vehicles", Londyn, chyba 1995 lub 1998
znalazłem info, ze WP 1939 miało 15.000 pojazdów łacznie z zarekwirowanymi.

  Co myślicie o Yamaha SR 500 ?
witam chlopaki!!!na S-ERZE przejezdzilem 2 piekne lata.byl to moj pierwszy
japoniec i mowiac krotko jeszcze kiedys wrocilbym do tematu.przepiekny
klasyk,budowa prosta,czesc w niemczech w cholere ,w polsce roznie bywalo
bywalo.motocykl w polsce zupelnie niedoceniany...a wystarczy spojrzec jakie ma
ceny w niemczech i czacha dymi.generalnie polecam bo i ekonomiczny i chodzi
cudnie...a wibracje?bez przesady nawet jak przejechalem 500 kilometrow jeszcze
dawalem rade chodzic!!!!a proposito zapalania....uff jeszcze czuje zwichnieta
kostke!!!!!sprawa ma sie tak.1)cisniesz kopa az stawia opor,2)wracasz kopa
calkiem do gory i na odprezniku schodzisz do polowy,(w okienku rozrzadu po
prawej stronie pojawia sie cosik srebrnego:) ) 3)wtedy wracasz kopa do gory i
kopiesz a silnik wprawia cie swoja wibracja w zachwyt!!!proponuje uzywac masy
calego ciala!!:)zycze milej jazdy!!!!

  ślizgacz łańcucha napędowego
Czy zależy Ci przede wszystkim, żeby był to nieoryginalny ślizgacz?
Jaka marka? Moto Morini? Do tego rzeczywiście chyba tylko nieoryginalne części.
Typowa, polska mentalność.
Nie lepiej sprawdzić, ile ten element kosztuje w ASO?
Dlatego nikt nie chce kupować używanych motocykli z Polski, bo z założenia
będzie to sprzęt stuningowany drutem i szpagatem.

  "Resorak z Peweksu" - KTM 450 SMR "Adam Kot rep...
Przykro mi ale kierownica motocyklowa po angielsku nazywa się "handlebar".
Osłony na ręce nazywane są w Polsce polularnie "handbar'y". Niektórzy ludzie
piszacy po angielsku też używają takiej nazwy. Chociaż osłony na ręce nazywają
się po angielski "Hand Guards". Może być także hand protectors.
KTM 950 Adventure to dobry wybór. Tylko trzeba kupić u dealera który ma o tym
motocyklu pojęcie. Jedyna wada to to że przy wolnej jeżdzie (korki w mieście)
mogą wysąpić problemy z przegrzewaniem się.
pozdrowienia

  FZ6 kontra CB600 !!!
FZ6 kontra CB600 !!!
Jaz kolei od 1999 jezdze hornetem. Przejechalem juz 45 kkm, zwiedzajac pol
Europy (Grecja, Chorwacja, Norwegia itp.). Motocykl nigdy mnie nie zawiodl,
zawsze dowozil mnie tam gdzie chcialem. Poza normalnym serwisowaniem wymienilem
w nim tylko opony, zebatki i lancuch. Mysle, ze uwagi w stylu FZ6 jest szybszy
nie maja zadnego sensu, bo powyzej 200 dlugo w Polsce nie pojedziesz, a
dynamike ma wcale nie gorsza od FZ6 (osiagi horneta i FZ6 sa prawie
identyczne). Uzywam horneta na co dzien. Pali okolo 6l/100 oczywiscie przy
spokojnej jezdzie. Hornet jak kazdy motocykl ma tez wady przede wszystkim maly
zbiornik 17l wystarcza na 250km, maly rozstaw lusterek, brak wskaznika zyzycia
paliwa, ale za to nadrabia charakterem i wygladem. Wysoko poprowadzony tlumik
ulatwia jazde w miescie, a i w przypadku gleby straty sa mniejsze. Jezeli ma to
byc Twoj pierwszy motocykl to gratuluje odwagi. 96KM na pierwszy raz, bez
doswiadczenia? Porywajac sie na cos takiego trzeba miec naprawde duzo, duzo
rozwagi. To nie sa przelewki. Jezeli jestes takim czlowiekiem to postawilbym na
sprawdzona technike i kupil Horneta.
Polecam strone www.cb600.com

  ILE ROCZNIE ROBIMY KM.
Witam,
ja w tym sezonie przejechałem niewiele i ogólnie moje przebiegi od trzech lat
są znikome, przejechałem motorkiem w ciągu trzech lat około 15 tyś. km.
Spowodowane jest to moją niechęcią do jazdy po mieście, a na wyjazdy za miasto
czasu brak. Z tego powodu mój motorek ma nieduży przebieg, wręcz znikomy jak na
swój wiek, 22 lata i 57 tyś. km., wiem, że przebieg jest autentyczny ponieważ
sam sprowadzałem od znajomego, który nie używał go przez parę lat. Większość
motocykli w Polsce ma cofane liczniki, bo ile może być motocykli na zachodzie,
takich, które są eksploatowane sporadycznie bądź stoją nieużywane przez wiele
lat? według importerów używek to prawie wszystkie. Zauważyłem też ciekawe
zjawisko czytając archiwalne numery ŚM, tzn. w ogłoszeniach z roku np.: 1996
motocykle z połowy lat osiemdziesiąty mają po 50 tyś. przebiegu, gdy otworzę
aktualny ŚM i czytam ogłoszenia o sprzedaży, to motocykle z połowy lat
osiemdziesiątych też mają po około 50 tyś. przebiegu, a więc wnioskuję, że
motocykle te nie są eksploatowane.

Pozdr.
Janczar

  skąd się biorą ceny używek??!!??!!!!
Według nie w Polsce jest za mały rynek używanych motocykli. Jeżeli więcej ludzi
byłoby na to stać to i ceny poszłyby w dół. Przeglądałem ostatnio wyceny
motocykli przygotowane przez PZU, też przeżyłem szok, ceny z PZU a ceny realne
to jakby dwa różne światy.

PZDR

  POMOC PRZY WYBORZE ENDURO
Jest taki motocykl: nazywa się Jialing (w Polsce składany jako Szot-Motor
huragan), a tak w ogóle jest to licencyjna wersja Hondy XL125. Motocykl ten
jest podobno nie do zdarcia (produkują go z myślą o Straży Granicznej). Takie
klasyczne enduro. Nowy kosztuje poniżej 6000 złotych, więc za połowę tej ceny z
pewnością znajdzie się używany. Motocykle crossowe też bywają (w Krakowie była
Honda CR250 za 4000 złotych), ale są to maszyny mocne i wyczynowe, bez
możliwości rejestracji. Zależy, czy chcesz szaleć po terenie, czy jeździć po
drodze. Trzymaj się!

  czyżby dyskryminacja Kawasaki przez ŚM?
Czołem
Z żalem zauważam, że do krytyki i wyciagania pochopnych wniosków zawsze się
ktoś znajdzie. Gorzej o dokłądną lekturę "Świata Motocykli". Po co czytać, czy
choć przekartkować. Najlepiej od razu skrytykować... Dość obszerna (i nie
mniejsza niż w przypadku innych marek motocyklowych) prezentacja nowych modeli
Kawasaki miała miejsce na naszych łamach jeszcze w numerze październikowym
(dokładnie strona 14 i 15). To samo dotyczy Suzuki, które miało objawienie
swoich premier również w nr. 10 "ŚM", a w nr. 11 pojawiło sie właściwe tylko
zdjęcie GSX-R 1000. Po co pisać co miesiac o tym samym?
Redakcja nigdy nie unika tematu Kawasaki. Motocykle te goszczą na naszych
łamach zawsze, kiedy tylko ktoś da nam szansę, aby zaistniały. Prezentujemy
Kawasaki dość często w dziale "motocykle używane", zawsze chętnie
przeprowadzamy testy tych maszyn, jednak, niestety, polski park prasowy
Kawasaki nie powala na kolana. W tym roku dostaliśmy do objeżdżenia jedynie Z
750.
Chciałbym ustalić jedno. Redakcja "Świata Motocykli" nie dyskryminuje Kawasaki.
Po prostu, nie piszemy naszych testów na podstawie materiałów prasowych. Bo
nigdy nie udawaliśmy, że na czymś jeżdziliśmy, jeżeli nie jeździliśmy. I tej
zasady będziemy się trzymać.
Pozdrawiam
Szymon

  [SPAM]
[SPAM]
suzuki BANDIT 600S kupiony w Polsce w salonie ,ks. serwisowa do wgladu.Gmole
zalozone od nowosci , po wyminach plynow ,swiec, opony przod, klockow,zebatek
i łancucha(nowe) . 2 kluczyki. Motocykl zadbany,BEZWYPADKOWY. Uzywany
wylacznie turystycznie.
Udokumentowane wymiany.Cena do malej negocjacji tel..508710184
Stan idealny -sprawdz sam!!!
foto:
www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=M5569

  [spam]do sprzedania bandiorek
[spam]do sprzedania bandiorek
suzuki BANDIT 600S kupiony w Polsce w salonie ,ks. serwisowa do wgladu.Gmole
zalozone od nowosci , po wyminach plynow ,swiec, opony przod, klockow,zebatek
i łancucha(nowe) . 2 kluczyki. Motocykl zadbany,BEZWYPADKOWY. Uzywany
wylacznie turystycznie.
Udokumentowane wymiany.Cena do malej negocjacji tel..508710184
Stan idealny -sprawdz sam!!!
foto:

www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=M5569

  Harley-Davidson
Przeczytalem czesc wypowiedzi na tym watku i reakcja niektorych jest
przynajmniej dziwna. Ale nie o tym chcialem napisac.

Nie wiem jak w Polsce ale w USA Harley Davidson nie jest wcale drozszy od
japonskich maszyn. Tak, placi sie wiecej za Harelya niz za Yamahe ale to nie
wszystko. Nalezy pamietac o cenie ponownej sprzedazy. Ceny Japonskich uzywanych
motocyklow w porownaniu z nowymi sa smiesznie niskie. Zaledwie po 2 latach
trudno nawet dostac polowe tego co zaplaciles za nowe moto. Z Harleyami tak nie
ma. Mialem 4 Harleye i nigdy ani grosza na nich nie stracilem. Czyli jak mi sie
jeden znudzi nie musze wydawac znowu kosmicznych sum na kupno nowego bo stary
utrzymuje swoja wartosc.

  ŚM 2/05 Kupujemy używany moto...
ŚM 2/05 Kupujemy używany moto...
... mamy 5000 i porady:
1) nie kupujemy jawy za 350zł bo sie psują
2) kupujemy japonię bo się nie psują
3) nie wierzymy sprzedawcy
4) nie kupujemy moto do całkowitego remontu bo się nie opłaca

... no panowie (tekst niejaki pan Mering )... treści na dwie strony, a mądrości ... ??? ... Jak go pokazałem mojej żonie, która o motoryzacji wie naprawdę niewiele to buchała ze śmiechu!
To jest chyba pismo dla ludzi interesujących się MOTO i chcących chyba poczytać coś co nie nazwiemy: watą, biciem piany, czy wypełniaczem łamów.

Ja osobiście jestem zawiedziony, ale liczę na poprawę w kolejnych tekstach bo ten miał nr 1... czyli będziemy się chyba zagłębiać w tematykę (na to liczę i pozdrawiam)

PS: na co liczyłbym ja (żeby nie tylko krytykować):
-jak oceniać poszczególne elementy moto:
a)co może oznaczać jaki wyciek,
b)które otarcia są niegroźne a które już wpływają na obniżenie bezpieczeństwa jazdy
c)które elementy są tanie do wymiany, a które nie
d)typowe przypadłości dla pewnych grup motocykli
e) jw. może dla pewnych roczników
f)może troche przykładów z "praktyki zakupów" (w tym artykule akurat były)
g)jako dodatek może spis komisów MOTO w Polsce
no jak wg. mnie temat rzeka i szkoda nawet że tylko 2 strony ... ale żeby było więcej i treściwie to chyba potrzeba by troszkę zaangażowania... czekam na kolejną część.

  szanuj sprzęt wielbicielu stoppie & wheelie
Prawo własności to najszersze prawo, polega na tym, że właściciel może robić ze
swoją rzeczą WSZYSTKO na co tylko ma ochotę i nikt i nic nie może mu w tym
przeszkodzić. Co prawda podlega ono pewnym ograniczeniom (np. społeczna
przydatność rzeczy itp.), ale w tym przypadku nie ma to znaczenia.
Oznacza to, że właściciel i osoby przez niego upowaznione mogą stawiać motocykl
na koło, kłaść na bok, stawiać do góry kołami (nogami ;-D), potem sprzedać go
np. ludziom dbającym o sprzęt, np. Tobie.
Nic nie zrobisz a Twoją jedyną obroną przed takimi motocyklami jest obowiązek
posiadania minimalnej ilości substancji szarej między uszami oraz przynajmniej
jednego oka rozrózniającego światło i ciemność (aczkolwiek nie jestem pewien,
czy kierowca nie powinien mieć dwóch widzących oczy - chodzi o widzenie
przestrzenne, niemniej jednak mogę założyć, ze "cyklop" kupując padakę może jej
uzywac na torze zamkniętym)
Stąd, Rżawy, fajny ten Twój apel, ale niestety o kant tyłka obić.
Jeśli tak się boisz - kupuj motocykle typu brand new prosto od dealera. Nawet
mogę poszukac w googlach wiadomości o tym kto w Twojej części Polski jest
przedstawicielem danej marki.

  ceny motocykli w Anglii
czesc.ceny uzywanych moto w anglii.sa w zasadzie podobne do polskich.i nie
warto sprowadzac motoru z tego kraju.(czasami mozna znalesc taniej ze wzgledu
na duzy rynek motocykli uzywanych)nie wiem jaka koze chcesz kupic ,ale
np.bandit 600 z 98 r- 2000 funtow.R1-2000 r-4000 funtow,sv650-2001-
3000funtow,ninja-z 1999-3000.pozdrowienia

  Royal Enfield
Za 2000 € kupicie Yamahe SR500 w bardzo dobrym stanie.
Kawasaki W650 w takim stanie to wydatek rzędu 3-4 tys €.
Ceny, oczywiście w Niemczech. Opłaca się jednak jechać.
Przywiozłem już z tamtąd trzy SR500, albowiem jestem fanem tego
singla. Jak to się ma do ceny nowego, czy nawet używanego Royala w
Polsce ? Dwóch moich znajomych Royalistów nie może się doczekać
wiosny aby nareszcie je pogonić dalej jakimś naiwnym.
Obiecują sobie za każdego grubo powyżej 10 tys zł, a mają już
motorki po dwa lata. Nowy to chyba teraz wydatek około 17 tys.
Fakt. Motocykl ładny i może się podobać. Ja też kiedyś uległem
złudzeniom i wybrałem się nawet do Pruszkowa obejrzeć to to z bliska
z zamiarem ewentualnego zakupu. Było to z dziewięć lat temu.
Biednemu panu Harasimiukowi za cholerę nie udało się odpalić
prezentowanego egzemplarza. Włączyło mi się wtedy czerwone światło.

  Uzywane motory w NY
Uzywany motor sie kupuje najlepiej od dealera. Teraz jest zima, jedz do kilku,
poszukaj w swoim rejonie, moze cos maja albo moga ci znalezc. Jak wiesz jaki
typ chcesz to szukaj na ebay. jak hcesz popracowac www.traderonline.com

yamaha nie jest dobrym motocyklem- masz wspomnienia z Polski kiedy yamahe
uwazano za cud swiat. Tobie jeszcze nikt nie powiedzial ale Suzuki jest
najlepszy. Sportowo-turystyczny to tylko ZX-11. Skroja cie bo sie nie znasz,
idz z kims ktos sie zna na temacie.

  kiedy otwieramy sezon motocyklowy w Pniu?
a wy go konczycie -ten sezon??..po co??
ja coprawda tez jednosladowiec jestem ale rowerowego sezonu nigdy nie
koncze jezdze w sumie caly rok,nawet w 15 stopniowe mrozy.
Hmmmm
moze to kwsetia kosztow jakie was motocyklistow sięgają bo paliwo czesci
serwis itd....to nie malo kasy.
ja wydaje lacznie z ubezpieczenim roweru okolo 1200 pln rocznie na wszystko
lącznie z corocznym zakupem nowego napędu za 300 pln okolo!Bo robie
rowerem okolo 12000 km rocznie.
a moze tez to kwsetia ze nie ma za bardzo gdzie je(motocykle,skutery)
garazowac bo zlodziejstwo w polsce króluje i nkit tego nie chce
zatrzymac...a jak potencjalny motocyklista mieszka w bloku to nie
usmiecha sie chodzic 500 metrow na strzezony parking i jeszcze co
miesiac placic powyzej 70 pln .

powiedzcie mi ile was kosztuje uzywanie i utrzymanie motocykla/skutera w
ciągu roku.?????

  Krośnianin najlepszy w rajdzie Enduro
Duże brawa dla DARKA za zdobyte medale i osiągnięcia w enduro.Sport tego typu
wymaga od zawodnika niesamowitej kondycji,sprytu,odwagi,dużej szybkości w
podejmowaniu decyzji jak prowadzić motocykl w trudnym terenie itp. przypomne
tylko,aby uzyskać takie wyniki jakie wykręca DAREK i stanąć na podium z
medalem - należy prowadzić motocykl przez lasy i doliny w towarzystwie licznych
drzew i krzewów z prędkością grubo ponad 100km/h !!! Często używamy powiedzenia
w gronie motocyklistów:,,Ale ten chłop daje gazu '':)) Cóż stwierdzam,że
szykuje nam się naprawde super kierowca motocyklowy w Polsce -i tak trzymać :))
POZATYM DARIUSZ JEŹDZI NA NAJLEPSZYCH TERENÓWKACH NA ŚWIECIE CZYLI MOTOCYKALCH
KTM RACING !!!! PAWEŁ.

  Czy policjant musiał strzelać do motocyklisty?
kotek.filemon napisał:
> Oficjalnie nie ma praktycznie żadnego sposobu na zatrzymanie motocyklisty. Nie
> wolno używać kolczatki ani strzelac w opony. Z kolesiami na ścigaczach policja
> ma cholerny problem. Nie tylko u nas zresztą...

No widzisz, w Polsce może nie ma, a w Anglii ma, mają Evo 8-9 i scigają
motocyklistów aż nie sfotografują tablicy rejestracyjnej.

Ten biedny chłopak myślał ze może mieć policje głęboko w poważaniu bo ma
jakiegoś ścigacza i jest niezniszczalny. W USA każdy by się zatrzymał bo tam
ludzie, nawet motocykliści czują respekt przed policją i czują nieuchronność
kary, a u nas....

  Czy policjant musiał strzelać do motocyklisty?
jakubg23 napisał:

> kotek.filemon napisał:
> > Oficjalnie nie ma praktycznie żadnego sposobu na zatrzymanie motocyklisty
> . Nie
> > wolno używać kolczatki ani strzelac w opony. Z kolesiami na ścigaczach po
> licja
> > ma cholerny problem. Nie tylko u nas zresztą...
>
> No widzisz, w Polsce może nie ma, a w Anglii ma, mają Evo 8-9 i scigają
> motocyklistów aż nie sfotografują tablicy rejestracyjnej.

A co robią w sytuacji - jak tutaj - gdy rejestracja jest zasłonięta?
>
> Ten biedny chłopak myślał ze może mieć policje głęboko w poważaniu bo ma
> jakiegoś ścigacza i jest niezniszczalny. W USA każdy by się zatrzymał bo tam
> ludzie, nawet motocykliści czują respekt przed policją i czują nieuchronność
> kary, a u nas....
Nie biedny chłopak, tylko głupi gó..arz. Przynajmniej sam wyeliminował swoje
geny z puli...

  Ford Mustang dostaje po uszach od E55 - film
> czy Impreza to moze na prostej ale na zakretach to bys wymiekl na motorze.
>
> Uzywana Impreza STI to mysle ze jakas stara za 30-35 kola sie dostanie.

Na prostej do 200km/h to nie ma auta z ktorym przecietny sportowy motocykl
przegra, ja tam sie bardzo zadko scigam, bo nie ma warunkow i nie chce zrobic
komus lub sobie krzywdy, a juz w zakretach to wogole za duze ryzyko ale wydaje
mi sie ze przecietne motocykle sportowe na torze osiagaja duzo lepsze czasy niz
Evo czy Impreza.
Jeszcze a propos samochodow to raz w zycie mnie objechalo auto spod swiatel,
nie bylo to w Polsce i porazka byla na wlasne zyczenie. Dalem gosciowi fory i
juz nie dalem rady go wyprzedzic (mimo ze dystans malal) zaczely sie juz takie
predkosci ze obaj zesmy odpuscili. Pocieszam sie ze auto bylo dlubniete (inna
maska, duze skrzydlo z tylu i napewno nie standardowy uklad wydechowy) Zgadnij
co to za auto.

  Motocyklista zabił dwoje dzieci.
Zacytuję się z innego forum pojazdów szybko jeżdżących [BMW Klub Polska]

Używanie drogi otwartej dla normalnego ruchu opiera się na kompromisie: "Używaj
i daj używać innym". Choćby ci inni zachowywali się jak ostatnie osły.

Nawet przy naprawdę dużych prędkościach możesz wciąż świetnie panować nad swoim
samochodem [motocyklem]. Ale - niestety - zbyt wiele akcji na drodze dzieje się
po za twoim wpływem.

Szybkość nadświetlna ;) bardzo zmniejsza szanse na wyjście obronną ręką z
sytuacji podbramkowej, wywołanej cudzym, nieporadnym manewrem. Dlatego nawet
najlepszy kierowca powinien jeździć z prędkościami podświetlnymi ;) Żeby
zostawić sobie jakiś margines obronny na cudze błędy.

Klasyk gatunku Witold Rychter napisał kiedyś:
- Nie sztuką jest mieć wypadek i nie być sprawcą. Prawdziwą sztuką jest nie
mieć wypadku i nie być sprawcą". :)

  Durne snobistyczne teksty i zachowania
Oto coś dla snobów - usługi zapewniane przez schronisko na Hali Krupowej:
Pragnac chronic gory przed samochodami i motocyklami terenowymi, a
rownoczesnie w trosce o komfort psychiczny kierowcow, ktorzy napedu na
cztery kola uzywaja tylko w miescie, dnia 1. kwietnia, u podnoza Hali
Krupowej otwieramy pierwsza w Polsce "BLOTNIE SAMOCHODOWA", w ktorej
stworzymy pozory uzywania pojazdu w terenie!

Proponujemy:
opryskanie auta blotem
ochlapanie samochodu blotem
oblepienie fury blotem
zanurzenie motocykla w blocie

Dla stalych klientow:
- wgniecenie zderzaka
- porysowanie lakieru
- urwanie lusterka
- stluczenie reflektora

Oferta specjalna:
- oklejenie samochodu naklejkami rajdow, w ktorych nie bral udzialu
- slady rysich pazurow (na lakierze)
- montaz atrapy wyciagarki
- imitacja dachowania
- wybrudzenie kombinezonu

Za pol ceny:
- zastapienie tla na zdjeciu samochodu wykonanym pod supermarketem,
- panorama z dowolnej trasy off-road'owej

Broszurka "Wczoraj potracilem dzika" GRATIS!

Zapraszamy do korzystania z naszych uslug!
Gospodarze schroniska PTTK na Hali Krupowej

Świetne, prawda? :D

  ASTAKOS !!! ETOLOAKARNANIA - gdzie to znaleźć???
Jak tam dojechac
To zalezy od tego jak sie dostajemy do Grecji. Jezeli wlasnym autem/motocyklem
to tak jak mapa prowadzi albo (jezeli plyniemy promem z Wenecji lub Ankony) to
wysiadamy w Igoumenitsy lub w Patra (niewielka roznica w kilometrach)i jedziemy
do Astakos. Jezeli jednak mnie pamiec nie myli to wszystkie promy zachodza do
Igoumenitsy pozno w nocy aby potem wczesnie rano dobic do Patra - poniewaz
jazda po nocy nie jest najmilsza wiec polecam wariant przez Patra. Wersja
promowa dotyczy takze tych ktorzy jada z plecakiem i bez auta. Komunikacla
autobusowa w Grecji jest wspaniala choc autobusy sa czesto stare i bez
klimatyzacji. Dla wszystkich juz na miejscu a nieposiadajacych wlasnego auta
polecam goraco wypozyczanie mopedu. Troche ciezko ale i dwie osoby sie zabiora
nawet z ograniczona iloscia bagazu. Pozyczajac moped uwazac aby nie przeplacac.
Mozna juz dostac za 50-60 euro na tydzien i uzywac na wszystkich zwiedzanych
wyspach(w Astakos nie ma wypozyczalni).
Dla tych co leca do Aten (mniemam nie ma charterowych lotow z Polski do
Prevezy) tez nie ma problemu. Z Aten do Astakos sa conajmniej trzy bezposredne
polaczenia autobusowe. Trzeba sie dostac w Atenach na ich glowny dworzec
autobusowy. Kilka lat temu najwczesniejszy autobus odchodzil o godz 7 z
minutami i przychodzil do Astakos (stacja koncowa) okolo 14-tej.
Jest tylko jedna wazna sprawa - po co wy tam chcecie jechac? Pozdrowienia

  Bezkarność na dwóch kółkach
To tylko sprawa kultury narodu.
Są kraje ,gdzie produkuje się i używa miliony nowych motocykli ,gdzie
jednocześnie jest nie do pomyślenia aby normalny człowiek mógł łamać bezkarnie
prawo.Są też kraje ,gdzie nie produkuje się motocykli i gdzie jest niewielu ich
użytkowników ,ale zato uważają oni ,że prawo dotyczy tylko słabych.Mam
nieodparte wrażenie ,że Polska należy do tych drugich.

  Bezkarność na dwóch kółkach
Bezkarność na dwóch kółkach
to nie sa motocrossowcy ! Autorom artykulu gratuluje braku odpowiedzialnosci.
Pisząc ze to motocrossowcy szerzą kolejną ksenofobie i kreują kolejny zacofany
stereotyp. Może ktoś się otrząśnie gdy jakiś zaszczuty przez media kierowca
samochodu zepchnie tkzw "motocrossowca" z drogi i ten skończy na przydrożnym
słupie. Zresztą to się dzieje nierzadko tyle że o tym media nie trąbią. Jakiś
dziennikarzyna (zawód ten można porównać tylko do najstarszego zawodu świata)
podchwycił sensacyjną wiadomość i nadał jej szumny tytuł "Motocrossowcy".
Nikt nie zwraca uwagi na fakt że to po prostu kilku wyrostków znalazło sposób na
łamanie prawa przy niezłej dawce adrenaliny. Nie potrafią z nimi zrobić porządku
i teraz odpowiedzialność ma spaść na wszystkich kierowców jednośladów. Ciekawe
ilu z nich przypłaci to życiem. Dla przypomnienia dodam że wiekszość wypadków z
udziałem motocykli jest spowodowana przez innych uczestników ruchu (czyt.
kierowców samochodów). Ja jeżdze na codzień samochodem ale motocyklem też mi sie
zdarza. Gdy porównuje w jaki sposób traktuje sie motocyklistów na zachodzie
Europy do tego jak traktuje sie ich w Polsce to ręce opadają.
Nie szerzmy głupiej, zacofanej nienawiści. Napiszmy artykuł pod tytułem:
"Przestępcy używający motocykli typu motocross". Wtedy będzie obiektywniej i
bardziej profesjonalniej.

  Motor...Czyżby ostatnia podróż?
Motor...Czyżby ostatnia podróż?
Zbliża się czas w którym to tak namiętnie wyciągane są zakurzone po okresie
zimowym, motocykle... Miłośnicy tego sportu, czy też części relaksującej nie
zdają sobie jednak sprawy, że przez nieuwagę lub chwilę nie ostrożności można
stracić zdrowie, a nawet i życie... Statystyki wypadków motocyklowych w Polsce
w 2008 roku to około 300 osób zabitych i ok. 2700 osób rannych. Z czasem
rozwoju techniki i szybkości z roku na rok wypadków jest więcej... Niestety
tylko osoby, które już ucierpiały w wypadku mogą tak naprawdę powiedzieć jaki
niewybaczalny błąd popełnili wsiadając za kierownice motocykla... Dlatego
zwracam uwagę na rozsądek i uważne używanie motocykli...

  Motobi Wilga 50 - tato, tato, kup mi skuter!
Z nudów właśnie kupiłem sobie taki skuterek, bo zateskniłem znowu za jakims
pojazdem którym bedę mógł się w lecie przmieszczać do sklepu i po bliskiej
okolicy. Miałem już porządne motocykle, quada więc troszke się znam. Zapłaciłem
2tys za model z 2006r (pod nazwą Junlang czy jakoś tak..) z przebiegiem 600km i
w alternatytwie oglądałem różne "używki" japońskie i włoskie - wnioski mam
następujące: za 2 tys (nowy teraz 2,6 tys) nie kupi się nic rozsądnego z
używanych, same zajeżdżone i zniszczone 10 letnie złomy do tego często z
troszkę lewymi dokumentami. Mój skuterek ma dośc przecięnie wykonane plastiki,
w miarę dobrze złożony silniczek - nawet starannie wykonany. Zdjąłem blokadę z
gaźnika, sprawdziłem wariator - nie było blokady i tyle. Spełnia oczekiwania -
jedzie , cichy, smiesznie tani. Forumowicze: takie skuterki są stworzone do
jazdy po mieście na w miarę krótkich dystansach a nie do ścigania się czy
dalekich tras. Kupując sprzęt zawsze odpowiedźcie sobie na pytanie: po co mi to
i jak będe używał - wtedy uczciwie wybierzcie model (i pojemność!). Obsługa
jest banalna i wszystko można zrobic samemu - jak ktoś nie umie to powinien się
nauczyć bo płacenie 10-20% warości pojazdu za wymianę oleju i tzw."przegląd" to
pomyłka i strata kasy. Ok, jeśli sprzęt za pewien czas poważnie się zepsuje a
koszt naprawy i części przekroczy paręset złotych to po prostu sprzedam go na
części i kupię coś innego. Nie ma w tej chwili w Polsce lepszej oferty na mały
skuterek (ładny) za taką kasę. Warto kupić. Pozdrawiam

  Oszukany!!
Czesc. Czytajac te tragedie odnosze wrazenie ze pan kolega nie jezdzi
motocyklem 10 lat a jesli nawet to ta historia jest lekko dziwna poniewaz
niedorzeczne dla mnie jest to ze stary motocyklista zalatwia w ten spoosob
sprawy ponoszac same porazki gdyz kazdy by poprostu motocykl zabral gdyby mu
nie pasowalo lub nie zaplacil, ewentualnie sie dogadal jak czlowiek co jest
konkretnie do wymiany lub regeneracji i zrobil to lub dostarczyl. Zalatwienie
dzisiaj nawet calego silnika to jeden telefon wiec nie widze problemu. Skoro
czekales tygodniami to nie zalezalo tobie na jezdzie i na zalatwieniu sprawy.
Powiem tobie tylko ze w zadnym warsztacie nikt ci nie dopilnuje motocykla tak
jakby ci na tym zalezalo wiec musisz sie do tego przyczynic chyba ze
przyprowadzisz moto z usterka w silniku i przywieziesz ze soba nowy silnik do
niego wtedy mozesz winic wszystkich tam w firmie ze nie potrafia robic tego co
powinni jesli to by spieprzyli. Moto pewnie kuples uzywane i nie miales
pewnosci ze nie bylo z nim nic wczesniej. Pisze w ten sposob dlatego ze w
serwisie PROKAR robiono mi silnik ktory sam zajechalem osobiscie jak i skrzynie
biegow. Wolalem zawiezc moto busem przez pol polski bo i tak wyszlo mi taniej
jak w innych serwisach w ktorych wczesniej robilem to jeszcze dodatkowo zrobili
mi szybciej niz gdzie indziej. Dlatego wiec nie dam powiedziec zlego slowa o
PROKARze. Motocykl naprawiany u chlopakow sprzedalem koledze ktory uzywa go
typowo na rzeznie i jezdzi po dzis dzien. Wszystko na temat. Pozdrawiam 3
motomiasto

  Motobi Wektor 250. Szkoła przetrwania
Pewnie że dobry motocykl tylko nasze głupie firmy samochodowe
zamiast produkować motory to obniżają ceny na samochody i nie mogą ich sprzedać
już od ponad 5 lat brak konkurencji na nowe motory
jak zniknęły MZ i Java to trzeba było produkować motocykle i można było sporo
zarobić
taka firma Daewoo jak by motory robiła to na pewno do dziś by istniała bo nie
mieli żadnej konkurencji w tej dziedzinie. Tylko były używane motory na rynku
polskim a nowe to teraz z chin to będą szły jak ciepłe bułeczki.

  Do Redakcji ŚM.
Szymon,
skoro Redakcji nie stac na zakup maszyn a dystrybutorom nie spieszno z
dostarczaniem towaru do testow to moze wlasnie rozwinac rubryke uzywany.
Gwarantuje ze czytalnosc wzrosnie.
W naszym pieknym kraju jednak wiekszosc obrotu to wlasnie uzywki.
Sugerowalbym jednak zrobic to moim sposobem tj nie "akurat ciekawy opis" ale
normalny test. Ile Was to bedzie kosztowalo? Mysle ze niezbyt duzo. W taki
tescie zawierasz tez uwagi / opisy kiku uzytkownikow (obecnych lub bylych) i
sprawa sie robi obiektywna.
Mysle ze jest wielu (nie mylic z wiekszoscia) motocyklistow w Polsce, ktorzy
jak ja, jezdza co sezon czy dwa innym sprzetem. Chetnie podzelilibysmy sie
uwagami. Sa tez tacy, ktorym brakuje na paliwo czy wymazona nowa maszyne i
chetnie beda uczestniczyc w tescie udostepniajac maszyne npo do dokladnego
przegladu po xx tys km...
Daleki jestem aby za Was prowadzic redakcje pisma, ale jesli moge to staram sie
sugerowac rozwiazania majace szanse ulepszyc miesiecznik.
Kiedys czytalem Was z pasja, teraz to cos w rodzaju rytualu :-)

  Do Redakcji ŚM.
no panie Szymonie jestem pod wielkim wrazeniem i respect dla pana jezeli chodzi
o jazde na motorach, panskie umiejetnosci
ale pisze tylko ze troche biednie jest dawniej bylo lepiej moze to taka polska
mentalnosc ze sie marudzi ale uwazam tak a nie inaczej i moi znajomi tez ze
troche zbyt komercjonalne to jest moze takie czasy, postarajcie sie cos
urozmaicac w tej gazecie. Moze pan tez przekazac Lechowi Potynskiemu zeby pisal
ciekawsze felietony bo od paru miesiecy to na jedno kopyto, te dawniej byly
fajne np o przestawianiu straganow tym co handluja przy ulicach hehe i potem to
zamieszanie i sprostowanie pare numerow dalej to bylo spoko
wdawanie w dyskusje ma sens, zawsze to oswieci sie paru ludzi oddanych
czytelnikow i towarzyszy z braci motocyklowej.
Ps. poprostu uwazam ze gazeta potrzebuje urozmaicen cos pozmieniajcie nawiazcie
moze do starych dobrych czasow bo tak to wszystko na jedno kopyto... bmw, i
jakies brzydactwo w motocyklach uzywanych jedyny fajny w nich to drag star 1100
a tak to takie beznadziejne

  Prośba do Szymona lub TVNu - DO REDAKCJI
Prośba do Szymona lub TVNu - DO REDAKCJI
Witam,
dawno na forum nie widziałem śladu obecności redaktora Dziawera, jednak jeśli
się pojawi, to mam prośbę.
Wiem, że Szymon swego czasu prowadziłe na TVNTurbo program "Jednoślad". Kiedy
testował jakiś motocykl, to zawsze jeździł ubrany w profesjonalny kombinezon i
buty, i miał włączone światła.

W ostatnim odcinku był test motocykli sportowo-turystycznych. Motocyklista
jechał ubrany (z odzieży typu motocyklowego) jedynie w kask i rękawice. Wiem,
że nie ma w Polsce obowiązku używania kurtek, butów ani żadnych ochraniaczy
oprócz kasku. Wiem także, że jest grupa motocyklistów czujących że są ponad
prawami fizyki. Jednak warto chociaż w telewizji dać dobry przykład stroju
motocyklowego.

To jest tylko moja sugestia - kolega chce jeździć w podkoszulku, niech jeździ,
bo mu wolno. Jednak skandalem jest prezentowanie w telewizji, w programie dla
motocyklistów jazdy bez włączonych świateł mijania po drodze publicznej - a
miało to ostatnio w "Jednośladzie" miejsce. Ciołki to oglądają, nie znają
przepisów - będą tak robić za chwilę!

Mam zatem prośbę - Szymon - jeśli masz jakiś kontakt z producentami
"Jednośladu", przekaż im moje uwagi. Myślę, że się z nimi zgadzasz.

Z góry dziękuję i pozdrawiam,
MJ

  Wyjaca "trójka"
Gość portalu: gtser napisał(a):
> Co moze być przyczyną wyjącej skrzyni biegów na trzecim biegu w zakresie
> 2500 - 3000 obr/min
> Raz wyje ciszej raz głosniej .....

Prawdopodobnie trzeba wymienić parę kół zębatych.

> Łożyska czy koła ?

> Jak z dostępnością używanych gratów do skrzyni ?

Prezerwatyw też używasz używanych? A może lepiej najpierw w ASO sprawdzić, ile
toto kosztuje nowe, a nie zakładać od razu, że bardzo drogie i kupię se używkę.
Wiele razy przekonałem się, że na bazarach handlarze życzą sobie za używane
graty drożej niż za nowe - przykład - dekielek silnika do Bandita - w ASO -
bodajże 110 zł, na bazarze - nie pierwszej jakości, zarysowany - 120 zł. Na
pytanie: "dlaczego tak drogo. nowe kosztuje 110" padła odpowiedź: "ale w ASO
czekasz 2 tygodnie, a u mnie masz od ręki".

Typowo polska mentalność z kupowaniem wszystkich części (nawet tych
eksploatacyjnych) na bazarach, bo "taniej", i potem ględzenie "nigdy nie kupię
motocykla z Polski" - wcale sie nie dziwię, jak ludzie sami sobie motocykl na
śmietnik przerabiają.

Szymon

  Wiadomosci z pierwszej reki
A ja Ci powiem dlaczego! Bo u nas goście uwazają za jedynie słuszne motocykle z
silnikami R4 (oczywiście mówimy o sporcie, szosie itd.)Wynika to z wieloletniej
tradycji, kiedy do Polski trefiały tylko stare używane japońce i kazdy z
rzedową czwóreczką. I taka właśnie konstrukcja stała się symbolem "nowoczesnego
motocykla".A tymczasem w świecie istnieją także konstrukcje z silnikami V2 i
cieszą się wielką popularnością. Taka fałeczka dysponuje zawsze o niebo lepszym
momentem obrotowym, niż porównywalnej pojemności rzędowa czwórka. Ale naszym
motocyklistom się zdaje, ze tylko parametr mocy jest ważny, więc wolą
czwórki...

  Honda CBF250
Fibin, jemu chodzi o to, że nie zapłacisz "opłaty skarbowej" 2 % od ceny zakupu
bo będziesz miał od niego fakturę VAT a nie umowę kupna-sprzedaży. Natomiast
zgodzę się, że dane i zdjęcie są od modelu 2006 a sprzedaje 2005. No i jakoś
mało jeździł, tylko 400 km ? Też bym wolał niebieską albo czerwoną niż czarną.
No i o tej karcie pojazdu coś kombinuje, bo przecież te motocykle były kupione
w Polskim salonie jako nowe fabrycznie, więc on też dostał karty pojazdu za
darmo i ma obowiązek je przekazać nowemu nabywcy. Fibin, kupujesz 2006 za
14.700 ? Jeśli to prawda to ten gość chce za dużo za te używane 2005 (nawet jak
nie jeżdżona to i tak się liczy, że jest z drugiej ręki). W jakim salonie
kupujesz ? Pozdrawiam, Tomek

  co się stało z tym forum??!!
O rany dużo tego,na wszystko nie odpowiem,bo nie chce mi się.
160km/h chopperem niewykonalne?Wykonalne. Ja też jeżdżę z takimi
prędkościami.Nie w winklach oczywiście,ale nikt tu nie napisał,że z taka
prędkością wchodzi w zakręt,tylko że osiąga takie prędkości.Zresztą powiedz mi
ile w Polsce jest dróg,po których można sobie tak używać nawet sportem.Zdobrymi
hamulcami naturalnie.Żeby nie wiem jakie miał hamulce,to żaden motocykl nie
wyhamuje na paru metrach przed ,akurat wyjeżdżającym traktorem z lasu za
zakrętem.Możesz więc sobie darować uwagi ich temat.Dlaczego robią je tak slabe w
chopperach? To jest zagadka,na którą odpowiedzi nie znam,może ktoś mądrzejszy powie.
Nadal uważam,że ton Twojej wypowiedzi był mało przyjemny.
Gdybym miał kupę kasy,też w garażu stało by parę rodzaji motocykli.
Galas,wcale nie jestem taki spokojny,staram sie tylko trzymać jakiś poziom.W
końcu wszyscy jesteśmy motocyklistami.

  Preparat do opon "OKO nie do przebicia"
Preparat do opon "OKO nie do przebicia"
W ostatnim Ś.M. jest reklama preparatu do zabezpieczania opon przed
przebiciem (informacje na www.oko-polska.com). Wygląda to zachęcająco ale czy
ktoś tego używał? W przypadku tzw. "opon zapasowych w sprayu" lokalny dealer
powiedział mi, że nie podają na nich informacji o stosowaniu w motocyklach,
gdyż obawiają się, że może dojść do tragedii i wtedy mogą mieć poważne
kłopoty. Te ogólnodostępne preparaty informują też, że umożliwiają dojazd do
zakładu wulkaniz. gdzie trzeba dokonać naprawy opony (czyli w motocyklu
wymienić ją). Tutaj nie ma takiej informacji, a nawet przeciwnie piszą że
środek zapobiega kosztownej wymianie opon. Co Wy na to?

  dlaczego w polsce nikt nie importuje z rosji?
Motocykle o których piszecie sprowadza do Polski firma z Białegostoku. W
ubiegłym roku na wystawie zorganizowanej prze klub No Name obejrzałem je sobie
dokładnie. Owszem jest to nowy wygląd, bajery w rodzaju rozrusznika
elektrycznego czy elektronicznego zapłonu ale gołym okiem widać kto je
produkuje. Niestety ale są wykonane dosyć topornie i standardem odbiegają od
oczekiwań klientów. To sprzęty dla koneserów i konkretnej kasy na tym się nie
zrobi. Model Volf wyceniono na ok. 20 tysięcy złotych, a Clasik jeszcze drożej.
Wynika to z ceł i podatków stosowanych wobec Rosji. Rozsądniej więc jest kupić
używanego weterana np. K750 lub Urala , zrobić porządny remont i mieć zbliżony
technicznie do wsółczesnych modeli sprzęt za połowę kasy. Amerykanów czy
Niemców stać na posiadanie nowych urali jako pojazdów snobistycznych. Polska
musi na to jeszcze długo poczekać.

  chce sprowadzic swoj motor z Brazylii - jakie clo
yo!

a jak wyglada rynek maszyn uzywanych? moze znalezc cos ladnego z malym
przebiegiem za rozsadne pieniadze? co do sprowadzenia tego do Polski to koszty
jakie poniesiecie wydaja mi sie rozsadne - a jezeli odpowiada Wam pojemnosc 125
i to co ona oferuje to bedziecie miec na miejscu w kraju dwie maszynki do
weekendowych wypadow gdzies bocznymi drogami - mazury, polesie, kaszuby...
reasumujac - powalczcie o jakis rabat, zorientujcie sie co z Vat - wg mnie
powinni go zwrocic - kupcie maszyny, bawcie sie dobrze uzywajac w/w zgodnie z
przeznaczeniem - jezeli po zjechaniu wszerz i wzdluz AP motocykle beda nadawaly
sie do dalszego uzytku to sprowadzcie je do kraju - koszty jakie poniesiecie sa
sporo nizsze niz wartosc takich maszyn w polsce ( okolo 5000 PLN za sztuke).
tymczasem zycze powodzenia i dobrej zabawy.

szynszyll

  Łańcuch rozrządu w cb500
CB 500 jest jednym z najbardziej wytrzymalych motocykli ktore mozna kupic. Nie
liczac VFR . Pracuej w Londynie jako kurier a motocykle kurierow maja
najtrudniejsze zycie na swiecie. Wyobraz sobie motocyjkl uzywany co dzien przez
caly rok, do tego jest myty i czyszczony ok. raz na 10 tys. km czyli ok 2x
polski sezon moto. Najpopularniejszy moto na kurierce to CB 500 , a to dowodzi
jego trwalosci. Gosc u mnie w firmie ma CB 500 i pracuje na kurierce sporo
lat. Jego CB 500 ma przejechane na kurierce ponad 200 tys mil (powtorze 200
tysiecy MIL , 1 mila = 1.64 km) i smiga jak nowka. Z silnika slychac tylko
odglosy spalania i dzwiek zdrowo pracujacych mechanizmow( znawce wiedza o co
chodzi). Nie slychac ani sprzegla, ani rozrzadu ani walu itp. Moja Suzuki GS
500 po 50 tys mil w zwyklym uzytkowaniu (nie kurierka, tylko ostatnie 5 tys
mil) chodiz dosc okrutnie, slycahc rozrzad, lancucszek i pare innych
drobiazgow. Nie wiem ajk jest z wymiana lancuszka w CB ale ten znajomy z pracy
wymienail tylko 1 raz lancuszek. POZDRO.

  do Redakcji; "brak akcji jest..."
Moi Drodzy!
bardzo dziekuję, że nie pojechaliście po SM całkowicie, tylko
trochę i zdecydowanie mniej niz zawsze przy takich okazjach. Zdaję
sobie sprawe, że wszystkim i tak sie nie dogodzi, więc głosy
krytyczne i tak będa, ale zarzut o stagnacji i niezmienności jest
trochę niesprawiedliwy.
Pojawiły się bowiem nowe "działy" - o ubiorach, stunt i kongres
klubów. Oczywiście w takiej objetości na jaka pozwala pismo.
Niezmienni staramy się być natomiast w kilku kategorach:
- pisanie w języku polskim, bez używania słownictwa typu: wgryzłem
się w hample bajka
- opisy motocykli dłuższe niż jedna strona
- na motocykle testowe sadzamy ludzi, którzy potrafią i jeździć i
pisać
- w miarę po równo traktować wszystkie rodzaje pasji motocyklowej -
od sportu do weteraństwa i podróży

Ale oczywiście uwagi czytelników uważam za niezwykle istotne i
zawsze starm sie do nich w jakis sposób stosować. Równiez i zawarte
w tych postach, też dają do myślenia
LP

  Kto w Polsce kupuje nowe motocykle?
Dużo osób kupuje nowe motocykle w Polsce - prosto z salonu - wystarczy popatrzeć
na statystyki sprzedaży nowych motocykli.
A z reguły nowe motocykle kupują dwie grupy osób:
- ci którzy mają duuużo pieniędzy i jedynym ich problemem jest wybór koloru
lakieru (tych jeszcze jestem w stanie zrozumieć)
- ci którzy są gotowi zapłacić dużo więcej i mieć spokojną głowę że wszystko z
motocyklem jest ok i nic nie trzeba sprawdzać.
Każdy kupuje tak jak jest mu najlepiej i na co go stać.

Ja osobiście uważam, że kupno nowego motocykla nie jest najlepszym rozwiązaniem
- utrata ok 30-40% wartości już po przekroczeniu progu salonu jest dla mnie
zbytnią rozrzutnością.
Tym bardziej, że dla mnie motocykl to raczej hobby i rozrywka a nie przedmiot o
charakterze użytkowym.

Idealnym rozwiązaniem jest zakup używanego motocykla zakupionego wcześniej w
polskim salonie (a już idealnie by było gdyby był bezwypadkowy) - mnie się udało
(ale ile mnie to wysiłku kosztowało wiem tylko ja).

A dlaczego prawie 90-99% motocykli na ALLEGRO jest z zagranicy???
Bardzo prosta odpowiedź - na motocykle "salonowe" jest taki popyt że ich
właściciele nie muszą tych motocykli nigdzie wystawiać - same się sprzedają -
najczęściej znajomym przyszłym lub obecnym motocyklistom lub tzw. pocztą pantoflową.

  ah te bezwypadkowe motocykle
Cuda
Naiwnością jest liczenie na to,że ktoś a zwłaszcza handlarz sprowadzi dla nas z
zagranicy sprzęt bezwypadkowy, niezależnie czy jest to samochód czy motocykl.
Nie wykluczam,że 1/100 może być bezwypadkowy i tani ale wykładając pieniądze
lepiej na to nie liczyć.
Wystarczy przejrzeć chociażby niemieckie stronki z ofertami używanych pojazdów.
Te w dobrym stanie wcale nie są tańsze niż u nas. Tańsze są tylko te uszkodzone.
A różnica w cenie bierze się stąd, że np. niemcowi bardziej opłaca się sprzedać
złom do Polski i kupić drugi pojazd niż naprawiać go przy ich cenach robocizny.

  pytanie o amortyzator - regeneracja? nowy? używka?
pytanie o amortyzator - regeneracja? nowy? używka?
Mam pytanie, niestety moj amortyzator nie wytrzylal polskich
drog ;) - welcome to Poland :) i mowiac krotko i brzydko szlag go
trafil. Cena nowych jest dosyc wysoka, bo zaczyna sie od 1100 zl -
pewnie sobie na taki wydatek pozwole za pare miesiecy, poniewaz
generalnie nie jestem zwolennikiem uzywanych czesci, jednak w tym
momencie bede musiala sie czyms takim zadowolic. Jest teraz pytanie -
na ile oplaca sie amortyzator np. regenerowac? Jakie sa tego koszta
i na jak dlugo (ilosc km) cos takiego starcza? czy lepiej z dwojga
zlych ;) kupic uzywke czy probowac go odratowac? Czy ktos z Was cos
takiego kiedykolwiek wogole robil?
Ewentualnie, i tu pytanie do uzytkownikow horneta, czy jest
jakakolwiek roznica w amortyzatorach dla tego typu motocykla z
rocznika 2000-2002? nie moge sie tego nigdzie doszukac w
serwisowkach, natomiast w Plazie powiedziano mi, ze potrzebuje numer
ramy z kazdego rocznika, zeby sprawdzic czy amortyzator bedzie taki
sam, czy jest jakas roznica. A moze od starszego rocznika CBR? - juz
sama nie wiem :(

  Suzuki SV-650a czy GSF-600 Bandit
Suzuki SV-650a czy GSF-600 Bandit
Witam!

Mam dylemat dotyczący zakupu pierwszego motocykla. Strasznie
podobają mi się nekedy, ale jednocześnie uwielbiam brzmienie i
charakterystykę silników V2. SV-ka wydawała się spełnieniem życzeń,
ale... tutaj musiałbym dodać jeszcze jeden z moich priorytetów.
Motocykla pragnę zgodnie z marzeniami używać do turystyki. Narazie
mam zamiar poznawać stopniowo Polskę i Europę. No i drugi kruczek -
nie będę jeździł sam. Według recenzji, które czytałem piękna (jak
dla mnie) "suczka" ponoć nie należy do najwygodniejszych dla
plecaka, a dodatkowo są problemy z zamocowaniem jakichkolwiek
kufrów. Nie oszukujmy się Bandyta w wersji nagiej jest niemal równie
urodziwą maszyną, tylko ten silnik rzędowy...

Proszę użytkowników o potwierdzenie bądź zanegowanie moich obaw.
Dodam jeszcze, że zarówno ja (23 lata) jak i partnerka (20 lat)
jesteśmy osobami młodymi i nie rozpieszczonymi. ;-) Ja mam 185 cm,
natomiast słodki Plecak - 165. Funduszy mam na tyle, żeby kupić
maszynę około 10 letnią w przypadku obu modeli. Z góry bardzo
serdecznie dziękuję za wszystkie słowa.

  Wsyatwa Harley'a w M1 Zabrze 18-25 maja
Wsyatwa Harley'a w M1 Zabrze 18-25 maja
Słyszał ktoś o tym?

www.zabrze.m1-centrum.pl/servlet/PB/menu/1049693_l10_yno/index.html

W dniach 18-24 maja 2009r. w Centrum Handlowym M1 Zabrze odbędzie
się niepowtarzalna wystawa zabytkowych motocykli amerykańskiej firmy
Harley-Davidson. Wśród nich znajdują się wersje cywilne, militarne,
sportowe, turystyczne oraz policyjne. Jest wśród nich między innymi
legendarny model Harleya używany przez Elvisa Presleya, czy
najstarszy motocykl Harley -Davidson w polskich zbiorach. Podczas
wystawy będą również prezentowane najnowsze motocykle Harley-
Davidson.

Zlot 23.05.2009

Dodatkowo w sobotę 23.05.2009r. organizowany jest Zlot, którego
współorganizatorem jest klub Invaders Poland.

Ja na pewno będę na zlocie. Zawsze pod M1 są super moto-imprezki :)

  Do Harlisty-Prosba o wyjasnienie
No, to go uciszylem.
Tak trzeba. Spokojnie, logicznie, bez wyzwisk. Prosto jasno pokazac mu kim jest
i sam odejdzie jak niepyszny.

Zeby nie byc goloslownym ....

harlista napisał:

> Ciebie krytykuje, i tobie podobnych polaczkow

( Tak, to HARLISTA , ktory na baku wozi napis POLAND tak
napisal !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!)

prostaczkow
> > > A moze wreszcie ta, ze Polacy to nalogowe moczymordy ?

> Ho, Ho HO SWIETE KROWY.
> Bo pomiedzy Bugiem a Nysa to najwazniejsze my sa - zlodzieje, pijaczki,
> bumelanty, szmaciasze
> Jak widze uderzylem w samo sedno, w bardzo czuly punkt - BARDZO SIE CIESZE Z
> TEGO. Masz typowa metalnosc prymitywnego komucha - jak o nim to tylko dobrze.
> USA to nie twoj czy nadau kraj. Wy uzywacie sobie ile wlezie a ja wam tego
nie
> zabraniam prostaczku.
> Mozesz mnie nazywac jak chcesz , nie zmieni to faktu ze Polska zdana jest
> wlasnie na takiego prostaka jak ty i dlatego nie ma duzych szans na szybka
> poprawe. A szkoda

I ty, czlowieku (?) majac takie zdanie o Polakach, swiadomie i dumnie
przyklejesz sobie na ukochany motocykl napis POLAND i jedziesz tym miedzy ludzi.
Boze moj................................................

  Największe sukcesy sportowe Polski w 2005: ŻUŻEL !
Gość portalu: MNO napisał(a):

> Sport jest sztuczny, kto używa takiego sprzętu codzień.
No jasne! Przecież wiadomo, ze kazdy Europejczyk nawet do koscioła chodzi z
nartami!

> Wydumany i wymyślony.
Chyba nie uważasz, że narty wynaleziono właśnie po to, aby na nich skakać.
Powiedz mi wobec tego, co naturlnego jest w rzucie dyskiem, albo młotem? Czyżby
były to umiejętności powszechnie wykonywane przez mieszkańców tej planety?
Wyjrzyj przez okno i zobacz ilu ludzi jeżdzi na motocyklach!

> Od czasu Zasady nie mamy sukcesów w sportach samochodowych, sta popularność
> żużla.

Wskutek literówki nie wiem o co ci chodzi. Dla mnie największym sukcesem
polskich sportów motorowych było mistrzostwo świata Jerzego Szczakiela. Z całym
szacunkiem dla pana Sobka, ale co on takiego osiągnął? Przyczyna małej
popularności żużla w Polsce to niemrawość naszych działaczy. Gdy Małysz(zresztą
jako jedyny dotąd Polak) zaczął donosić jakieś sukcesy w tej nudnej niczym flaki
w oleju "dyscyplinie", w Polsce potrafiono uczynić z tego sukces marketingowy,
budując skocznie narciarskie tam, gdzie o skokach nikt wcześniej nie słyszał. Co
zrobiono z niewątpliwym sukcesem naszych żużlowców?:
www.sport.wp.pl/kat,30572,wid,8133506,wiadomosc.html

  Jeśli ktoś się pyta, dlaczego Czesi mają kwitnący
teclaw napisała:

> mój dziadek przed wojną i we wrześniu
> 1939 jeździł nie tylko ona BMW ale i innych motocyklach i to on
> powiedział mi że Sokoły były rewelacujnie

chyba dziadek miał sklerozę bo w polskim wojsku nie używano BMW

>i we Francji i na poczatku a Anglii w 1940 roku ich sprzet
> byl duzo gorszy od sprzetu polskiej produkcji z w 1939...

chłopie, co ty bredzisz? Francuskie i angielskie czołgi, samoloty,
okręty były gorsze od polskich?

>(dziadek ruszyl na scierwo niemieckie w Warszawskiej Brygadzie
>Pancerno-Motorowej okolo 7 wrzesnia 1939...)

noooo, to teraz wiadomo dlaczego przegraliśmy kampanię wrześniową.
Dziadek na Sokole w brygadzie pancernej (za pancerz robiły hełmy:)
nie miał szans z tygrysami, panterami i meserszmitami:)

  Jeśli ktoś się pyta, dlaczego Czesi mają kwitnący
> teclaw napisała:
>
> > mój dziadek przed wojną i we wrześniu
> > 1939 jeździł nie tylko ona BMW ale i innych motocyklach i to on
> > powiedział mi że Sokoły były rewelacujnie
>
> chyba dziadek miał sklerozę bo w polskim wojsku nie używano BMW

BMW zdobyczne.

> chłopie, co ty bredzisz? Francuskie i angielskie czołgi, samoloty,
> okręty były gorsze od polskich?

Okręty nie słyżyły w wojskach lądowych.
Sprzęt motorowy jakościowo duużo gorszy - szczególnie we Francji. Co
w tym dziwnego? (dla Ciebie człowieka zakompleksionego trudno
zrozumiec iz Polskie mogło byc lepsza...)

> noooo, to teraz wiadomo dlaczego przegraliśmy kampanię wrześniową.
> Dziadek na Sokole w brygadzie pancernej (za pancerz robiły hełmy:)
> nie miał szans z tygrysami, panterami i meserszmitami:)

Tu kolega wykazuje kompletne dyletanctwo.
Tygrysy i Pantery weszły do uzbrojenia w 1942 roku.
A Warszawska Brygada Pancerno-Motorowa to nie jednostka czysto
pancerna tylko brygada zmotoryzowana z pewną ilościa czołgów i
doskonale wyposażona w broń p-panc. W 1939 roku takie jednostki
sprawdziły się rewelacyjnie w walkach obronnych - najlepszy przykład
do 10. Brygada Kawalerii Zmotoryzwanej płk. Maczka - Szkopy nie
wygrały z nia ani jednej bitwy w 1939 roku atakując siłami kilkakroć
większymi...

  A jednak...
Cóż, akurat tę historię znam nie tylko z GW (nie jestem też związany
z osobami w jakikolwiek sposób zainteresowanymi tą sprawą),
a "polskę powiatową" znam na tyle, że nie uważam używania motocykla
nie posiadając prawa jazdy kategorii B za jakąś wyjątkową sprawę. To
jest raczej przysłowiowy "wierzchołek góry lodowej", są o wiele
większe przewinienia, na które też nikt nie reaguje - chyba że
przypadkiem. Poza tym, mam wrażenie że policjant próbował nie tyle
zatrzymać motocyklistę, co spanikował i wywalił pół magazynka do
uciekającej plamy celując tylko z grubsza oraz kompletnie nie myśląc
o ewentualnych konsekwencjach. Dla budzika nie ma to znaczenia, on
też kształtuje swój światopogląd opierając się wyłącznie na
holywoodzkich filmach i "googlarze" oraz własnych mitomańskich
urojeniach. :P

  Jazda na motocyklu Jest bezpieczna!
na odwyrtke
kozak-na-koniu napisał:

> Statystycznie, w Polsce jazda na motocyklu jest rzeczyweiście
> stosunkowo bezpieczna, bo motocykli jest stosunkowo mało w
> odniesieniu do reszty pojazdów - uczeestniczą więc w stosunkowo
> małej liczbie wypadków.

blednie uzywasz tu slowa "stosunkowo" - to w bezwzglednych liczbach jest malo
wypadkow motocyklistow ale wlasnie w stosunku do ich ilosci, jest ich duzo

wg twojego pojecia statystyki, gdyby bylo tylko np. 10 motocykli w Polsce i
kazdy mial wypadek, to tez "stounkowo" motocyklisci mieliby malo wypadkow ???

  Uwolnić chodniki!
> Taka, że chodnik nie jest Twoją prywatną własnością, a nogi to chyba
> masz zdrowe i możesz ich używać.
Zastanawiam się skąd taka nienawiść do "samochodziarzy". Chyba jednak pokłosie
"Komuny" - bo w takim np. Santa Cruz (małe) czy San Francisco (większe) w
Kalifornii to pieszy to kierowca, który wysiadł z samochodu - a kierowca to
pieszy, który właśnie do niego wsiadł.
A w Polsce mamy pieszych, rowerzystów, rolkarzy, motocyklistów, samochodziarzy i
narciarzy - a wszyscy (przynajmniej na forach "Gazety") aż kipią do siebie
nienawiścią zręcznie zresztą podsycaną przez redaktorów...
Mnie jako kierowcę wkurza gość stający samochodem na chodniku przy pl.Biskupim
tak, że jeden człowiek nie może przejść między nosem jego auta a kamienicą, ale
wkurza mnie też pieszy, który celowo wolno defiluje przez przejście patrząc się
na mnie z triumfem w oczach (a ja, idiota zatrzymałem się, żeby go
przepuścić...) albo rowerzysta, który z "muzą na full w uszach" i nosem w mostku
pruje na czerwone światło - no i dureń osiłek, który popisuje się YNTELYGENCJOM
na FORUMIE pisząc "ja się mu przeszedłem po masce, przerysowałem mu bok
scyzorykiem" itp. Nie radzę - "bo zawsze trafi się jakaś większa ryba"

A jak szukałem (na piechotę) w Santa Cruz papierosów to trzy samochody się
zatrzymały na mój widok proponując podwiezienie (no, bo pewnie mój samochód się
popsuł i dlatego idę...).

  Kaski i kamizelki na rowerach nieobowiązkowe
Polscy rowerzysci
z jednej strony podziwiam ich za odwage (poruszanie sie wsrod
polskich kierowcow po polskich drogach), z drugiej poraza mnie ich
brak wyobrazni i zwykle chamstwo. Proba ustawowego narzucenia
obowiazku jazdy w kasku skonczy sie powszechnym bojkotem tegoz.
Trzeba rowerzystow edukowac, budowac im drogi, uczyc kierowcow
korzystac z drog wspolnie z rowerzystami. Powszechne uzywanie kaskow
jeszcze niestety jest abstrakcja dla Polakow. Choc z drugiej strony
rowerzysci nie maja twardszych czaszek od motocyklistow.

  Fiat Linea 1.4 T-Jet - test - Włoska elegantka
Ja kupilem nowe za 30 tys., zrobilem 50 tys. i nie musialem wymieniac zadnych
czesci (nie liczac swiec, filtrow, i stluczonego lusterka). Mysle, ze przez
kolejne 150 tys. nie bede musial sie martwic, a jezdzi mi sie conajmniej tak
samo dobrze jak w Audi. :P Ile placisz za pakiet AC+OC i przy jakich znizkach ?
W jaki sposob "potwierdzony" byl ten przebieg ? Dodadkowa zaleta jest
odstraszanie ludzi oceniajacych na podstawie posiadanego auta. Akurat takich
znajomosci sobie nie zycze... :)

Ogloszenie w otomoto ma byc dowodem bezwypadkowosci ?? Za takimi
"bezwypadkowymi" motocyklami zjechalem niedawno pol Polski i... nic nie kupilem.
Przypuszczam, ze z autami jest podobnie. No ciekawe dlaczego na zachodzie
uzywane sa drozsze niz u nas... Jak ludziom sie oplaca sprowadzac stamtad auta i
jeszcze sprzedawac je taniej ??

  Motodziennik: Kup Pan Insighta
Heh skojarzyło mi Panie Jacku się z tym dzieleniem na świadomych i głupich z naszym premierem obecnym. Co bardziej świadomi już popierają kogoś innego. A ci głupi nadal upierają się przy swoim. A najważniejsze jest to, że jak nie wierzysz słowom to wierz faktom i od razu głupota przejdzie i Sz.P. Donald mający Polaków za idiotów zostanie zdemaskowany.

Z tym omamianiem ludzi nie odbiegam wcale od tematu motoryzacyjnego. Bo wszyscy widzimy co rząd robi z autostradami, jak rozwiązał sprawę dopłat. ba... jak potraktował motocyklistów korzystających z autostrad. Jak pięknie ułatwiał sprowadzanie aut używanych z zachodu, jak przyczynił się do wzrostu sprzedaży nowych aut. Niech wszyscy przejrzą na oczy i zastanowią się czy to rzeczywiście nieudolność czy celowe osłabianie rynku motoryzacyjnego w Polsce, Już o innych dziedzinach życia nie wspomnę....

  Kółko i krzyżyk na drogę
Kółko i krzyżyk na drogę
Nie sadziłam , że dożyję takiej agresji, bez mózgowego jeżdżenia, powszechnego nieprzestrzegania przepisów - zwłaszcza w zatłoczonych już polskich miastach. I tego chorobliwego pośpiechu w połączeniu z nieprzestrzeganiem ograniczeń prędkości na drogach, powodującego nieustanne zagrożenia dla innych na drodze. Kapitalizm dał dostęp do tanich używanych aut i motocykli, ale nie dodał rozumu. Dziś nic i nikt nie wychowuje kierowców. Ani młodych, ani starych ale niedouczonych, ani kobiet, ani mężczyzn. A jeżdżę już ponad 30 lat. Mogę z czystym sumieniem tak napisać. W zakresie bezpieczeństwa na drogach w mieście zupełnie nic nie robią samorządowcy. A mogą całkiem dużo.

  Motodziennik: Inny wymiar motoryzacji
Świetny odcinek:) Coś tak myślałem, że to może być Polski Galeon:) Łódź wspaniała, można jej używać zamiast domu:) Porsche Design przy współpracy z pewną firmą z Miami stworzyło piękną motorówkę z silnikiem Vipera:)
Porsche również świetne, urzeka swoimi liniami.
Panie Jacku proszę o więcej motoryzacyjnych pojazdów, nie tylko głównie samochody.
Więcej motocykli (przy rozpoczynaniu się motodziennika widać motocykl:)), łodzie.
Dzisiaj poruszanie się tylko samochodem to już przeżytek, prawdziwy fan motoryzacji ma i samochód i motocykl:) Pozdrawiam.

  Motocykl kontra samochód
Jest wielu kierowców mających przepisy ruchu drogowego gdzieś. Jeżdże zgodnie z nimi i jestem najwolniej poruszającym się kierowcą - wszyscy mnie wyprzedzają. Nie chcę być niemiły ale na litość Boga są tu głosy takich kierowców jak tych w Rosji. Tam np. obowiązuje hasło: dobry pieszy to sprytny pieszy albo martwy. W Polsce jednak, tak zresztą jak i na całym świecie (to do Gościa UCHWYTA) na jednym pasie ruchu nie mogą poruszać się dwa pojazdy obok siebie i nie ma znaczenia jakiej są szerokośći (pojazdy). Nie jest też możliwe wyprzedzanie innego pojazdu na tym samym pasie ruchu!!! Motocykl to jest pojazd i nawet jeśli ktoś używa zbyt ciasnego kasku to tak właśnie jest. I nie ma zmiłuj. Polak zbyt często znajduje dla siebie usprawiedliwienie nawet za największą głupotę a innemu nie podaruje tyle co brudu za paznokciem.Jest w naszej naturze "KOMBINOWANIE" ale Polska nie jest już ani pod rozbiorami ani pod okupacją. Nie ma już ani zaborcy ani okupanta, wobec którego trzeba się nakombinować by przeżyć. Teraz szkodzimy tylko sobie i nawzajem. To wyjątkowo głupie.

  Śmiertelny wypadek motocyklisty
Bardzo uprzejmie bym prosił o nie klasyfikowanie wszystkich motocyklistów przez
pryzmat debili jeżdżących w nocy bez tłumika. Na motocyklach jeżdżą także
zupełnie normalni ludzie, podobni do większości. Mam normalny motocykl, bez
żadnych tuningów, używam go głównie do turystyki i doraźnie do dojeżdżania do
pracy. Nie jeżdżę w nocy po mieście, zwracam uwagę na przepisy (przestrzegam
byłoby za dużo powiedziane, bo w Polsce to chyba niemożliwe...) i staram się na
drodze myśleć za wszystkich. Mam rodzinę i dziecko i nie muszę nikomu nic
udowadniać. Więc nie życzyłbym sobie, w razie gdyby coś mi się stało, żeby
forumowe kretyny, co jeżdżą ZTM albo geriatycznymi samochodami (ledwo ogarniając
co się dzieje przed nimi bo lusterka to za wysoki level), żeby wypowiadały się
czyja wina była w wypadku o którym nie mają zielonego pojęcia. I tyle.

Marek.

  Sprawa zastrzelenia motocyklisty nadal bez rozs...
> Więc CO Twoim zdaniem maja robić policjanci? Puścić potencjalnego
bandytę wolno
> , żeby napadł na kolejnych ludzi?

A Twoim zdaniem policja powinna mieć prawo zastrzelenia każdego, kto
nie stosuje się do jej wezwań czy tylko w przypadku, gdy sprawa
dotyczy blokady i motocyklisty?

> Wszędzie na świecie - nawet w krajach o najbardziejliberalny
> prawodawstwie - policja w takich sytuacjach używa broni.

Nie. W większości krajów policja w takiej sytuacji podejmuje pościg.
W Polsce też tak robi.

Wiesz dlaczego ustawiając blokadę na motocykle nie rozkłada się
kolczatki? Żeby potencjalny uciekinier nie rozbił się o nią i nie
połamał. Strzelanie w tej sytuacji mijałoby się po prostu z celem.
Jaki byłby sens dopuszczenie użycia broni przy jednoczesnym
zakazywaniu rozkładania kolczatki? Ta druga jest do zatrzymania
skuteczniejsza, a i strzelanie bywa ryzykowne. Można chybić, a można
i trafić postronną osobę.

I w tym przypadku policjant nie strzelał dlatego, że ktoś uciekał
przed blokadą. Z powodu tej ucieczki za motocyklistą ruszył
radiowóz. Policjant użył broni, ponieważ motocyklista zawrócił i
jechał w jego kierunku. Strzelał, żeby ratować się przed
potencjalnym napastnikiem, a nie dlatego, ze ktoś uciekał przed
blokadą.

Innymi słowy, policjant miał prawo użyć broni, ale nie z tych
powodów co piszesz.

> Nawet jeśłi jechał bez prawa jazdy, co mu groziło?

W przypadku tego chłopaka? Groziło mu, że nie dostanie pracy w
policji, o którą się starał.

  W Sejmie bój o światła w samochodach. Opozycja ...
Doswiadczenia z illinois
Moze i jazda przez caly rok na wlaczonych swiatlach cos tam pomaga.
Niemniej jednak taka moja obserwacjapoczyniona z stanu w ktorym
mieszkam.
Swiatla trzebamiec wlaczone jedynie jak jest ciemno lub pada deszcz,
na motocyklu mozna jezdzic bez kasku, prawie nikt nie uzywa opon
zimowych. Za to o wiele latwiej niz w Polsce stracic prawojazdy
jesli naprawde sie przegina. Drogi sa rozne. Jest sporo szerokich
autostrad ale czasem trzeba i przejechac dlugie mile po
jednopasmowej drodze przez las.
W zeszlym roku zanotowano najnizszy poziom ofiar smiertelnych w
wypadkach samochodowych od roku 1920 !
Tak wiec moim zdaniem zamiast tracic czas na stanie w krzakach i
polowanie na jadacych bez swiatel, znacznie efektywniej wykorzystac
policje do PATROLOWANIA drog i wylapywania piratow. Dodatkowo trzeba
by zaostrzyc kary dla sprawcow naprawde niebezpiecznych wykroczen.
Nie pozbawienie prawojazdy kogos kto wymija pojazd zatrzymujacy sie
na pasach albo przekracza predkosc o 60km/h to czysta lekkomyslnosc.
Przeciez z reguly to tylko kwestia czasu kiedy tacy ludzie kogos
zabija.

  Sąd: Policja ma zapłacić za śmierć motocyklisty
real_mr_pope napisał:

> > Wg Ciebie policjant strzelał żeby popełnić morderstwo na
> > motocykliście!
>
> Everettdasherbreed już wyjasniał, żeby odróżnić zamiar bezpośredni
> od zamiaru ewentualnego. W sytuacji, w której policjant oddaje
> strzały z broni maszynowej, której używał osiem lat wcześniej na
> strzelnicy, w dodatku do pojazdu w ruchu jakim jest motocykl, musi
> liczyć się z tym, że nie trafi w koła motocykla, tylko w
> motocyklistę.

Czyli skoro policjanci mają mało treningu na strzelnicach nie powinni sięgać po broń? W ogóle tak racz zauważyć że na strzelnicach zwykle uczą celować do celów stacjonarnych a nie ruchomych tak więc nawet 10000 godzin treningu by niewiele dało, nie mówiąc już o tym że pistolet maszynowy to nie jest karabin maszynowy (o czym chyba część z tutaj piszących nie ma pojęcia), celność i zasięg ma na poziomie zwykłego gun'a i nawet najlepiej wyszkolony gliniarz miałby problemy z trafieniem w koło.

Policja to nie jest jednostka specjalna GROM która nic innego poza ćwiczeniami i akcjami nie robi – wam chyba trudno to pojąc. Ja nie wiem jak można wypisywać bzdury w takim samym kontekście jak zdanie dwóch wymienionych „profesorów” którzy też uważają że strzelać na terenie zabudowanym to nie można. Ciekaw jestem tylko jak by tutaj „zbawcy narodu” gadali jak by się okazało że łebek zwiał i go nie odnaleziono. Oczywiście wieszano by psy na Policji że znowu mała skuteczność, że nie wiedzą jak zatrzymać motor itd. Widać zasada „tak źle i tak niedobrze” nadal w Polsce żywa.

  Czym właściwie jest żużel ???
Czym właściwie jest żużel ???
Wybitnie brakuje w mediach rozważań na temat miejsca speedwaya w europejskim
czy nawet światowym sporcie. Często natomiast używa się określeń dla
żużlowców np. GP : mistrzowie lub gwiazdorzy światowego speedwaya przez co
odbiorca może odniesć wrażenie że to znani na świecie sportowcy w ogóle
podobnych określeń było więcej.
Czym natomiast jest ten sport w istocie ? Fakty są takie że jest tylko jeden
kraj na świecie gdzie jest on popularny... Wystarczy tylko popatrzeć na Wlk.
Brytanię, która w tej klasyfikacji zdaje się być na drugim miejscu. Nawet tam
(cóż powiedzieć o innych krajach w których speedway jako tako się trzyma nie
mówiąc o innych) żużel to sport niemal marginalny. Wystarczy tylko porównać:
- czy tamtejsza liga żużlowa ma większą średnią frekwencję niż ta piłkarska
- czy ktoś taki jak np. Mark Loram został tam sportowcem roku ( osobiście
wątpię czy choć 10% Brytyjczyków słyszało w ogóle takie nazwisko)
- czy speedway zajmuje tam stałe miejsce we wszystkich mediach?
-
jak w Polsce ?

Co więcej o ile w Wlk.Brytani, Szwecji, Dani (ew. Czechach [?], Słoweni[?],
Norwegi[?]) to sport prawie marginalny, to nie ma już wątpliwości z
ustaleniem miejsca speedwaya w innych europejskich krajach nie wspominając
Ameryki, Azji,nie wiem jak z Australią?
Można natomiast zauważyć jak działacze BSI próbowali i próbują zrobić z
żużla wielką, światową dyscyplinę( i chwała im za to)próbując upodobnić
mistrzostwa świata do formuły 1 i sportów motorowych -wprowadzili cykl GP
odbywający się po części na wspaniałych wielkich stadionach.Sport ten jednak
dzieli przepaść od wspomnianych- wystarczy tylko porównać maszyny( oczywiście
nie wyobtażam sobie żużlowych rumaków mknących po torze 300km/h ;)) można
byłoby ich kształt unowocześnić wydaje się przecież ze "od zawsze" wygladały
tak samo. Sami anglicy nazywają te motocykle bikes ale to raczej ze względu
na parametry a nie kształt.
Podsumowując- oglądając wspaniały tegoroczny marsz Jasona Crumpa po swe
pierwsze indywidualne złoto warto czasami sobie uświadomić że jakieś 98%
europejczyków nie zna tego nazwiska...